Filip Marchwiński poza kadrą Lecce na obóz w Austrii
Jeszcze niedawno wyjazd na południe Włoch miał otworzyć Filipowi Marchwińskiemu nowy rozdział w karierze. Rzeczywistość okazała się jednak wyjątkowo brutalna – po dwóch sezonach w Lecce rozegrał raptem trzy mecze. Klub oficjalnie pominął go w kadrze na obóz w Austrii, co praktycznie przesądza o jego przyszłości poza Serie A.
Wyjazd Filipa Marchwińskiego do Lecce miał być trampoliną do wielkiej kariery, a okazał się brutalnym lądowaniem. Wychowanek Lecha Poznań, dziś 24-latek, jeszcze nie tak dawno uchodził za jednego z ciekawszych młodych pomocników. Na boiskach Serie A nigdzie jednak nie zachwycił. Przez dwa sezony zamknął się w zaledwie trzech oficjalnych spotkaniach. Na przeszkodzie stanęła mu poważna kontuzja, ale nawet gdy wrócił do pełni zdrowia, nie zyskał choćby cienia zaufania od sztabu szkoleniowego.
Jak wynika z doniesień, Marchwiński nie znalazł się w kadrze Lecce na przygotowania w austriackim Bad Loipersdorf. Kibice „Wilków” mogli znaleźć na oficjalnej stronie klubu szczegółową listę powołanych – nazwisko byłego piłkarza Kolejorza nie pojawiło się na żadnej z dwóch grup: ani wyjeżdżającej na obóz, ani tej pozostającej na miejscu we Włoszech. To jasny sygnał, że młody Polak nie mieści się w planach na kolejny sezon.
Tym samym coraz więcej wskazuje na to, że przed Marchwińskim zmiana barw klubowych – tym bardziej że, jak ujawniają źródła, o jego powrót do Polski zabiega Cracovia. Drugą opcją pozostaje transfer do innego zespołu, jeśli pojawi się konkretna propozycja. Dla kibiców to może nie być zaskoczenie – wertując listę powołanych do Lecce, nietrudno zauważyć brak polskiego nazwiska w każdej formacji.