Antonio Colak musi przejść operację
Antonio Colak wypada z gry na kilka tygodni. Klub potwierdził konieczność operacji po urazie twarzoczaszki i zaznaczył, że termin powrotu piłkarza zależeć będzie od procesu gojenia. Dla Marka Papszuna oznacza to spore utrudnienie w budowaniu ataku już na starcie rozgrywek.
Niemal rok od głośnego transferu z Górnika Zabrze, Colak nie zdołał na stałe zadomowić się w podstawowym składzie. Liczby napastnika nie powalają – zaledwie 4 bramki w 20 występach dla "Wojskowych". W tej sytuacji media przez pewien czas spekulowały nawet o możliwym rozstaniu z Chorwatem już po pierwszym sezonie.
Sytuacja komplikuje się jednak jeszcze bardziej. Jak podaje Legia w oficjalnym komunikacie, "Badania diagnostyczne Antonio Colaka potwierdziły uraz twarzoczaszki wymagający leczenia operacyjnego. Zabieg został zaplanowany w najbliższych dniach". Kluczowe dla sztabu szkoleniowego są tu słowa o kilkutygodniowej przerwie i niepewnym terminie powrotu napastnika do gry. Klub podkreśla, że rekonwalescencja uzależniona będzie od przebiegu leczenia i procesu gojenia – na ten moment nie sposób więc dokładnie określić, kiedy Colak znów pojawi się na boisku.