Dyrektor Arki ujawnia kulisy rozstania ze Szwargą
Marcowa przerwa reprezentacyjna przyniosła niespodziewaną zmianę na ławce Arki Gdynia – z klubem rozstał się Dawid Szwarga. Dyrektor sportowy klubu, Veljko Nikitović, przerwał milczenie i w rozmowie z CANAL+ Sport szczegółowo wyjaśnił przebieg rozstania oraz powody, które do niego doprowadziły. Okazało się, że decyzja, choć trudna, była wspólna i oparta na wzajemnym szacunku.
Dawid Szwarga rozstał się z Arką Gdynia w trakcie marcowej przerwy reprezentacyjnej, co zaskoczyło wielu sympatyków klubu. Całą sytuację szczegółowo opisał dyrektor sportowy zespołu z Trójmiasta, Veljko Nikitović, podczas rozmowy na antenie CANAL+ Sport.
Według Nikitovicia, Szwarga wniósł do Arki profesjonalizm i nową jakość pracy, a efekty jego działań są w klubie odczuwalne. Działacz docenił to, co sztab trenerski wniósł przez ostatnie półtora roku. Nikitović podkreślił, że wiele aspektów zostało podniesionych na bardzo dobry poziom i wyraził wdzięczność za wykonaną, jego zdaniem „fantastyczną robotę”.
Jednak mimo tych zasług, pojawiło się zmęczenie zarówno w drużynie, jak i u samego trenera. Wybrzmiewa to w słowach Nikitovicia, który zdradził, że rozstanie ze Szwargą było jego osobistym rozczarowaniem, ponieważ sam rekomendował go na to stanowisko. Dodał, że choć bardzo żałuje zakończenia tej współpracy, dobro klubu i utrzymanie Arki w Ekstraklasie stało się priorytetem.
Spotkaliśmy się po meczu w Kielcach i trener Szwarga wysunął swoje wnioski na temat tego wszystkiego, co się dzieje. Zachował się kapitalnie, bo była u niego duża autorefleksja. Powiedział, że przerwa na kadrę może być najlepszym momentem, aby ten zespół dostał inny bodziec, obudził się i zaczął lepiej grać. Trener wykazał się dużą klasą. Z jednej strony było to niespodziewane, ale po rozmowie doszliśmy do wspólnego wniosku, że być może to jest ten moment, kiedy trzeba to zrobić
Z rozmowy wynika, że kluczowym motywem decyzji była potrzeba odświeżenia atmosfery wokół drużyny. Sam trener Szwarga miał zaproponować, aby wykorzystać przerwę reprezentacyjną na taki ruch.
Dyrektor sportowy ujawnił również, że w ostatnich dniach przed odejściem Szwargę spotkała trudna, osobista sytuacja rodzinna, co mogło mieć wpływ na ostateczną decyzję. Nie umknęło mu jednak poświęcenie i etos pracy byłego szkoleniowca. W paru słowach podsumował, że „za tego faceta trzymam mocno kciuki, bo uważam, że to bardzo dobry trener i bardzo dobry człowiek”.