Wolfsburg żegna się z Bundesligą po dramatycznych barażach. Katastrofa Grabary
Fatalny wieczór w Paderborn. Wolfsburg, z Kamilem Grabarą w bramce, nie zdołał utrzymać się w Bundeslidze mimo niezłego startu i heroicznej obrony. Rewanżowe starcie barażowe porwało kibiców, a „Wilki” po raz pierwszy od prawie trzech dekad opuszczają elitę niemieckiej piłki. To koniec pewnej ery w Bundeslidze.
VfL Wolfsburg w dramatycznych okolicznościach spada z Bundesligi po 29 latach nieprzerwanej gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Rewanżowy mecz barażowy w Paderborn od początku zapowiadał emocje, ale przebieg spotkania przerósł najśmielsze oczekiwania.
Po bezbramkowym remisie w pierwszym starciu, sytuacja obu drużyn była otwarta. Goście z Wolfsburga zaczęli wręcz idealnie – już w trzeciej minucie "Wilki" wyszły na prowadzenie po celnym uderzeniu Dzenana Pejcinovicia. Lepszy początek trudno było sobie wymarzyć.
Wszystko zmieniło się jednak błyskawicznie. Już po kwadransie Joakim Maehle obejrzał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Przyjezdni, zmuszeni do gry w osłabieniu, coraz mocniej cofali się we własne pole karne, a Paderborn napierał z coraz większą siłą.
Drugoligowiec dopiął swego pod koniec pierwszej połowy. Po rzucie z autu piłka trafiła pod nogi Filipa Bilbiji, który z bliska wbił ją do siatki i przywrócił nadzieje miejscowym fanom.
Paderborn nie zwalniał tempa. Przez godzinę piłkarze tej drużyny oddali w kierunku bramki Kamila Grabary aż 20 strzałów, raz po raz sprawdzając czujność polskiego golkipera. Albo dobrze interweniował Grabara, albo gospodarzom zwyczajnie brakowało skuteczności i odrobiny szczęścia – aż dwukrotnie obili słupek w drugiej połowie.
Ekipa Wolfsburga wytrzymała do końca regulaminowego czasu gry, doprowadzając do dogrywki. Tam jednak gospodarze całkowicie przejęli inicjatywę. W setnej minucie wynik rozstrzygnął się definitywnie – po dośrodkowaniu Svena Michela futbolówkę do siatki skierował Laurin Curda, nie dając Grabarze żadnych szans.
"Wilki" już się nie podniosły. Schowani głęboko, starali się wypracować okazję do wyrównania, ale poza pojedynczymi próbami nie potrafili poważnie zagrozić bramce rywali. W całym spotkaniu oddali tylko osiem strzałów, podczas gdy Paderborn aż 39 razy uderzał na bramkę Grabary – ta statystyka mówi wszystko o przebiegu batalii.
Zespół z Wolfsburga pożegnał się z elitą po niemal trzech dekadach. Od sezonu 1997/98 nieprzerwanie grał w Bundeslidze, zdobywając nawet mistrzostwo kraju w rozgrywkach 2008/09. Teraz czeka go gorzka rzeczywistość drugiej ligi, a kibice pamiętać będą ten spadek jako jeden z największych kryzysów w historii klubu.