Mahmoud Dahoud żegna się z Eintrachtem Frankfurt. Klub potwierdził rozstanie
Mahmoud Dahoud po dwóch latach gry dla Eintrachtu Frankfurt oficjalnie żegna się z klubem. Choć kontrakt pomocnika obowiązywał do 2026 roku, obie strony postanowiły się rozstać tuż po zakończeniu sezonu. Decyzję zaakceptował zarząd „Orłów”, który już myśli o nowych wzmocnieniach w środku pola. Sam Dahoud, mimo ograniczonej liczby występów, doczekał się podziękowań za profesjonalizm i zaangażowanie.
Przygoda Mahmouda Dahouda z Eintrachtem Frankfurt dobiegła końca – klub oficjalnie ogłosił rozstanie z doświadczonym pomocnikiem.
Choć kontrakt 30-letniego zawodnika wiązał go z Eintrachtem aż do czerwca 2026 roku, obie strony jednomyślnie uzgodniły, że po zakończeniu sezonu drogi się rozchodzą. W efekcie Niemiec z syryjskimi korzeniami już latem stanie się wolnym agentem.
Dahoud trafił do Frankfurtu przed rozpoczęciem sezonu 2024/25, mając za sobą rok w Brighton & Hove Albion. Jednak w barwach „Orłów” nie grał pierwszoplanowej roli. W ciągu dwóch sezonów zaliczył tylko 35 spotkań, w których wpakował trzy gole i zanotował trzy asysty. Mimo niezbyt imponującej liczby minut, zdążył zaskarbić sobie szacunek klubowych decydentów.
Dyrektor sportowy Eintrachtu, Timmo Hardung, nie szczędził Dawoudowi miłych słów. Podkreślił, że:
„Mo zawsze oddawał się do dyspozycji drużyny, a ponadto przez cały czas zachowywał się w pełni profesjonalnie. Dziękujemy mu za zaangażowanie w ciągu ostatnich dwóch sezonów i życzymy wszystkiego najlepszego w jego sportowej oraz osobistej przyszłości”
Sam piłkarz w Niemczech nie jest postacią anonimową. Przed trafieniem do Frankfurtu reprezentował barwy Stuttgartu, Borussii Mönchengladbach oraz Borussii Dortmund. Dla tej ostatniej uzbierał aż 141 występów. Łącznie na poziomie Bundesligi zaliczył niemal 200 meczów, co potwierdza bogate doświadczenie na krajowych boiskach.
Wobec utraty doświadczonego pomocnika, Eintracht już namierza potencjalnych następców. Wśród kandydatów do gry w środku pola wymienia się zaledwie 16-letniego Kenneta Eichhorna z Herthy oraz o cztery lata starszego Noëla Aséko reprezentującego barwy Bayernu Monachium. To pokazuje, że frankfurtczycy myślą o świeżej energii i inwestowaniu w przyszłość ekipy.