Kuba Kamiński w cieniu: długi kryzys formy w FC Koeln
Jeszcze jesienią zachwycał kibiców FC Koeln i zbierał pochwały za imponującą skuteczność. Dziś Kuba Kamiński od dwóch miesięcy nie zdobył ani bramki, ani asysty i coraz częściej pojawiają się pytania o źródła kryzysu. Polak zagrał tej wiosny niemal wszędzie oprócz środka obrony, ale liczby przestały rosnąć. Trener Lukas Kwasniok korzysta z jego wszechstronności, jednak taka zmienność pozycji nie pomaga młodemu pomocnikowi, który od 22 listopada czeka na swojego kolejnego gola.
Zaledwie pół roku temu Kuba Kamiński wykręcał znakomite liczby w barwach FC Koeln i zyskał miano jednego z najbardziej produktywnych polskich piłkarzy w ligach zagranicznych. Po transferze z Wolfsburga skrzydłowy doskonale odnalazł się w nowym środowisku. Trener Lukas Kwasniok niemal od razu postawił na 23-latka, a ten odpłacił się warstwą sportową – nie tylko statystykami, ale też stylem gry. Eksperci umieszczali Kamińskiego wśród wyróżniających się zawodników na swojej pozycji w Bundeslidze.
Jednak od kilku tygodni sytuacja uległa diametralnej zmianie. Gracz regularnie pojawia się wprawdzie w wyjściowym składzie Koeln, ale jego nazwisko dawno przestało figurować przy golach i asystach. Dłuższy czas bez zdobyczy ofensywnych sprawił, że wokół reprezentanta Polski zaczęły kłębić się pytania. Skąd ten nagły zanik skuteczności?
Jednym z kluczowych czynników wydaje się obecny sposób wykorzystania zawodnika. Początkowo Kamiński grał wysoko i pełnił rolę wybitnie ofensywną, dzięki czemu mógł wykorzystywać swoje atuty – szybkość, drybling i instynkt do zdobywania bramek. Z czasem trener zaczął jednak stawiać na jego wszechstronność, przesuwając go w kolejne rejony pola gry. 23-latek pojawiał się już praktycznie wszędzie oprócz centrum defensywy, a notoryczne zmiany pozycji ewidentnie odbijają się na jego formie oraz liczbach.
Ostatniego gola Kamiński strzelił 22 listopada, a ostatni raz miał udział przy golu zaledwie dwa tygodnie wcześniej. Od tamtej pory na boisku zostawia serce, regularnie melduje się w podstawowej jedenastce, ale liczby przestały rosnąć. W miniony weekend Koeln musiało pogodzić się z porażką 1:2 z RB Lipsk, przez co przewaga nad strefą spadkową stopniała już tylko do sześciu oczek. Impas Kamińskiego nie pozostał niezauważony zarówno przez kibiców, jak i ekspertów śledzących Bundesligę.
Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore