Kamil Grabara ma opuścić VfL Wolfsburg
Sezon pełen trudnych chwil dla Kamila Grabary w barwach VfL Wolfsburg dobiega końca, a polski bramkarz szykuje się do zmiany klubu. Choć kontrakt obowiązuje do lata 2028, Grabara z pewnością opuści Wolfsburg — ujawnił Mateusz Borek. Co zadziwiające, o reprezentanta Polski pyta nie tylko Europa. W kręgu zainteresowań pojawił się brazylijski Santos, a także kilka klubów z Niemiec i innych lig. Ostatnia kolejka sezonu zdecyduje, czy Wolfsburg uratuje Bundesligę, jednak przyszłość Grabary wydaje się przesądzona.
Kamil Grabara znalazł się na zakręcie swojej kariery w Niemczech, a los VfL Wolfsburg w Bundeslidze wisi na włosku. Klub po szesnastu latach może wypaść z niemieckiej elity i w ostatniej kolejce walczy o udział w barażach, mierząc się ze St. Pauli. Dla samego Grabary ten sezon był wyjątkowo wymagający — w 33 spotkaniach aż 68 razy wyciągał piłkę z siatki i tylko dwukrotnie notował czyste konto.
Mimo trudnych statystyk i nerwowej atmosfery wokół „Wilków”, 27-letni golkiper nie zamierza zostawać w Wolfsburgu. Jego kontrakt obowiązuje co prawda do 30 czerwca 2028 roku, ale już tego lata będzie szukał nowych wyzwań. Jak ujawnił Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu”, zainteresowanie Grabarą widocznie wykracza poza niemieckie podwórko.
– Czy ja myślę, że odejdzie? Ja myślę, jestem przekonany. To jest ostatnie kilka tygodni Kamila Grabary w Wolfsburgu – niezależnie czy się utrzyma. Pojawiły się nawet kompletnie kosmiczne kierunki. Gdzieś tam zwrócił na niego uwagę Santos. Są kluby w innych ligach. Jest kilka klubów niemieckich mocno zainteresowanych Grabarą.
Właśnie wzmianka o Santosie z Brazylii robi szczególne wrażenie. Reprezentant Polski, który jeszcze podczas ostatniego zgrupowania występował jako pierwszy bramkarz, nagle pojawił się na radarze egzotycznych kierunków. Niemieckie media już wcześniej rozpisywały się o nieuchronnym rozstaniu Grabary z Wolfsburgiem — teraz jednak transferowa układanka nabiera nowych kształtów.