Bruk-Bet Termalica nie zamierza zmieniać trenera
Bruk-Bet Termalica po spadku z Ekstraklasy nie zamierza zmieniać trenera. Mimo rozczarowującego sezonu, wiceprezes Rafał Wisłocki potwierdził, że Marcin Brosz pozostanie na stanowisku.
Bruk-Bet Termalica po tym sezonie żegna się z Ekstraklasą. Mimo to, klub zdecydował, że trener Marcin Brosz pozostanie na stanowisku. Wiceprezes zespołu Rafał Wisłocki potwierdził tę decyzję w programie TVP Sport, zaznaczając, że to klub chce kontynuować współpracę z Broszem, a nie trener rozważa odejścia.
Determinacja mimo trudnego sezonu
Termalica jako pierwszy zespół w sezonie 2025/26 straciła matematyczne szanse na utrzymanie w Ekstraklasie, po wysokiej porażce z GKS-em Katowice. W całej kampanii notowała najsłabsze wyniki w lidze, choć momentami potrafiła pokazać przyzwoitą piłkę. Spadek to ogromne rozczarowanie, lecz klub nie planuje rewolucji kadrowej na ławce trenerskiej.
Wiceprezes Wisłocki podkreślił: „Trener ma kontrakt i myślę, że podejmie rękawice, żebyśmy byli zespołem, który znowu powalczy o awans do Ekstraklasy i że znowu zrobimy coś takiego, co może jeszcze przyniesie taki jednak trwalszy efekt”.
Brosz i wyzwanie pierwszoligowe
Marcin Brosz objął Bruk-Bet Termalicę w marcu 2024 roku. Wcześniej doprowadził zespół do awansu do Ekstraklasy, jednak obecny sezon zakończył się dla klubu spadkiem. Teraz trener stanie przed zadaniem odbudowania formy zespołu w pierwszej lidze i powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej. Klub wierzy, że jego doświadczenie i umiejętności pozwolą osiągnąć ten cel.
Choć spadek boli i budzi frustrację wśród kibiców, władze Termaliki stawiają na stabilność i zaufanie do trenera, który zna realia i potrafi pracować w trudnych warunkach. To oznacza, że Brosz może spokojnie przygotowywać drużynę na wyzwania niższej ligi, gdzie liczy się konsekwencja i twarda walka o punkty.