Zagłębie Lubin wycenia Polaka na rekordową kwotę. Portugalski i włoski gigant zainteresowani
Prezes Zagłębia Lubin Paweł Jeż zdradził, że klub może pobić swój rekord transferowy dzięki sprzedaży Marcela Reguły, lidera drużyny i jednego z najciekawszych młodych piłkarzy Ekstraklasy. Ofensywny pomocnik, który zachwyca w tym sezonie formą, znalazł się na radarze Benfiki Lizbona i AS Romy.
Zagłębie Lubin stoi przed okazją pobicia swojego rekordowego transferu. Klubowi zależy na maksymalnym zysku ze sprzedaży Marcela Reguły, który stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych graczy Ekstraklasy.
Liderujący po 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy zespół pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego błyszczy w wiosennej części sezonu. Miedziowi już pokonali Lechię Gdańsk, Wisłę Płock oraz Piasta Gliwice, a jednym z architektów tej serii jest Reguła. 19-letni pomocnik zebrał 5 bramek i 4 asysty w 23 spotkaniach, a jego gra przykuła uwagę wielkich europejskich marek.
Nastolatek znalazł się w kręgu zainteresowań Benfiki Lizbona i AS Romy, a także skautów z Niemiec, Włoch i Portugalii, którzy regularnie pojawiają się na meczach Zagłębia. Prezes Paweł Jeż w rozmowie z TVP Sport nie ukrywał: „Regularnie pojawiają się skauci z ligi niemieckiej, włoskiej czy portugalskiej. Nie chcę więcej mówić o konkretnych klubach, ale to zainteresowanie jest wielkie. To na pewno ciekawy piłkarz dla drużyn walczących o najwyższe cele w swoich ligach”.
Wydaje mi się, że pobijemy nasz rekord transferowy, który wynosi 5 milionów euro. Tyle Wolfsburg zapłacił za Bartosza Białka. Jestem przekonany, że przebijemy tę kwotę, na końcu są jeszcze dyskusje o bonusach, procentach od kolejnych sprzedaży. Wszyscy śledzili, jak to wyglądało w przypadku Pietuszewskiego i na koniec wiele składowych ma wpływ na ostateczną cenę. Zobaczymy, jakie oferty spłyną i będziemy się nad nimi pochylać.
Transferowy rekord Zagłębia do tej pory to sprzedaż Bartosza Białka do Wolfsburga. Teraz klub liczy, że transakcja z udziałem Reguły przyniesie jeszcze większe pieniądze. Jak podkreślił prezes, sprawą kluczową będą nie tylko podstawowa kwota, ale także ewentualne bonusy i procenty od kolejnej transakcji.