Ustalono warunki przejścia Papszuna do Legii
Gorączka wokół przejścia Marka Papszuna do Legii Warszawa osiąga szczyt – trener ma już zgodę Rakowa, choć decyzja owiana jest konkretami dotyczącymi warunków finansowych i formalnych. Klub z Łazienkowskiej jest przekonany, że sprawa znalazła się na ostatniej prostej, a podpis na umowie to kwestia dopięcia kilku detali.
Marek Papszun jest już niemal jedną nogą w Legii Warszawa. Po długich rozmowach Raków Częstochowa dał wreszcie warunkową zgodę na odejście trenera do stołecznego klubu. Jak donoszą Meczyki, kluczowe ustalenia padły podczas poniedziałkowych negocjacji w Warszawie.
Szef Rakowa, Michał Świerczewski, wyraził zgodę na rozstanie z cenionym szkoleniowcem, jednak postawił przed Legią wymagania. Chodzi nie tylko o wpłatę określonego odstępnego, ale również akceptację dodatkowych zapisów, prawdopodobnie związanych z przyszłymi sukcesami zespołu pod wodzą Papszuna. Kwota wykupu została oszacowana na kilka setek tysięcy złotych – na tyle, ile Raków musiał przeznaczyć wcześniej na zatrudnienie swojego przyszłego trenera, Łukasza Tomczyka, wraz ze sztabem sprowadzonym z Polonii Bytom.
Atmosfera w Warszawie jest wyraźnie napięta, ale też pełna optymizmu. Wszystko wskazuje na to, że do pełnego porozumienia brakuje już niewiele. W poniedziałek agent Papszuna pojawił się w stolicy, by negocjować ostatnią prostą umowy. Sam klub z Łazienkowskiej nie kryje przekonania, że sprawa jest już właściwie przesądzona – „Papszun będzie w Legii na 99,9 procent” – pada z ust osób dobrze poinformowanych o przebiegu rozmów. Teraz pozostaje już tylko dopełnienie wszystkich formalności i można spodziewać się, że nad Warszawą „uniesie się biały dym”.
Jedno jest pewne: nawet po podpisaniu umowy Papszun nie odejdzie z Częstochowy wcześniej niż po rozegraniu ostatniego meczu Rakowa w 2025 roku. Raków, zabezpieczając się na przyszłość, uzgodnił już wstępnie warunki z Tomczykiem i nie zamierza pozostawić zespołu bez trenera w trakcie sezonu.