Slavia Praga obserwuje napastnika Legii
Odrzucona oferta opiewająca na 2 miliony euro nie zniechęciła czeskiego giganta. Slavia Praga nadal śledzi każdy krok Rafała Adamskiego, a jej skauci pojawili się nawet na trybunach, gdy napastnik Legii strzelał gola.
Rafał Adamski trafił do Legii Warszawa w lutym tego roku z pierwszoligowej Pogoni Grodzisk Mazowiecki i od razu uciszył sceptyków. W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu zanotował 4 bramki i 2 asysty w 13 spotkaniach, a nowe rozgrywki zaczął jeszcze lepiej: 2 gole w 4 meczach.
Taka skuteczność nie mogła przejść niezauważona. Dyrektor sportowy Legii Fredi Bobić potwierdził jakiś czas temu, że klub otrzymał i odrzucił siedmiocyfrową ofertę za 24-latka. Jak ustalił serwis Meczyki.pl, za propozycją stała Slavia Praga, która wyłożyła na stół 2 miliony euro.
Odmowa nie zamknęła jednak tematu. Według dziennikarza Tomasza Włodarczyka czeski klub, aktualny uczestnik Ligi Mistrzów, wciąż bacznie obserwuje napastnika Legii. Skauci Slavii pojawili się na żywo na jednym ze spotkań, a Adamski akurat tego dnia trafił do siatki. Włodarczyk zaznacza jednocześnie, że Prażanie w najbliższym czasie nie planują składać kolejnej oferty. Transfer więc teraz nie wchodzi w grę, ale zainteresowanie pozostaje realne.
Adamski przed przeprowadzką do stolicy grał także w Zagłębiu Lubin, Warcie Poznań i Miedzi Legnica. Kontrakt wiążący go z Legią obowiązuje do czerwca 2029 roku, co daje warszawskiemu klubowi komfortową pozycję negocjacyjną na wypadek, gdyby Slavia wróciła z poważniejszą propozycją.