FC Barcelona szykuje rewolucję. Alejandro Balde blisko odejścia?
To wygląda na prawdziwy wstrząs w szatni Barcy – Alejandro Balde, dotąd uznawany za jeden z filarów defensywy, może zaraz opuścić Camp Nou. Hansi Flick tuż przed inauguracją nowego sezonu z Elche nie zostawił złudzeń: kadrowe przetasowania są nieuniknione, a sytuacja młodego obrońcy jest mocno niepewna. Dziennikarze z Katalonii już donoszą, że Balde może nie znaleźć się nawet na ławce, gdy drużyna ruszy po pierwsze ligowe punkty.
FC Barcelona stoi u progu sporych zmian, a przyszłość Alejandro Balde robi się coraz bardziej niejasna. Jak ujawnił Gerard Romero, niemiecki trener Hansi Flick nie daje gwarancji kontynuowania współpracy z młodym obrońcą. Balde – mimo że uchodził za jednego z kluczowych piłkarzy defensywy w poprzednich rozgrywkach – może już wkrótce pożegnać się z klubem, co jeszcze miesiąc temu wydawało się nieprawdopodobne.
W przededniu spotkania z Elche, Flick przyznał otwarcie, że kadra Barcelony nadal nie jest zamknięta. Tłumaczył, iż do końca okna transferowego każdy piłkarz jest pod lupą, a „w zespole może dojść jeszcze do wielu zmian”. Niemiec nie ukrywał, że dyskutował wprost z zawodnikami zagrożonymi utratą miejsca, podkreślając szczerość w rozmowach twarzą w twarz. "Jesteśmy w takiej sytuacji, że być może dokonamy jeszcze wielu zmian. Musimy poczekać do końca okna transferowego. To normalne, że kiedy decydujesz się sprowadzić nowych zawodników, musisz również zastanowić się, w jaki sposób można wzmocnić drużynę" – mówił Flick.
O przyszłości Balde szkoleniowiec wypowiedział się z dużą rezerwą, przyznając, że "zawodnik ma ogromną jakość", ale teraz liczy się walka i determinacja w codziennej rywalizacji o skład.
W kuluarach coraz głośniej mówi się, że Balde może nie znaleźć się nawet w kadrze meczowej na niedzielny pojedynek z Elche. Lokalne media z Katalonii informowały już, że Flick poważnie rozważa postawienie na młodziutkiego Jordiego Pesquera, który miałby zacząć sezon w pierwszym składzie. To wyraźny sygnał, że czas Balde na Camp Nou może dobiegać końca – i co zaskakujące, najbliższe godziny mogą być decydujące dla jego przyszłości w Barcelonie.