Sergio Romero kończy karierę
Sergio Romero, były golkiper Manchesteru United i triumfator Ligi Europy, postanowił pożegnać się z profesjonalną piłką w wieku 39 lat. Argentyńczyk był ikoną zarówno na angielskich, jak i argentyńskich stadionach, a w pamięci fanów zapisał się nie tylko jako wieczny zmiennik Davida de Gei, lecz przede wszystkim jako bohater wielu kluczowych spotkań. Powody jego decyzji, jak donosi TyC Sports, mają podłoże osobiste.
Dla kibiców Czerwonych Diabłów Romero na długo pozostanie bohaterem rozgrywek 2016/17. W kluczowym meczu finałowym Ligi Europy przeciwko Ajaxowi to właśnie Argentyńczyk wybiegł w podstawowym składzie, pewnie strzegł bramki i znacznie przyczynił się do sukcesu zespołu. Przez sześć lat na Old Trafford wystąpił łącznie w 61 spotkaniach i dołożył łup czterech trofeów, choć przez większość tego okresu przebywał w cieniu Davida de Gei. Wielokrotnie, gdy nadarzała się okazja, udowadniał jednak, że pewność siebie i spokój między słupkami to jego znaki rozpoznawcze.
Romero żegna się z piłką nie tylko jako eksportowy produkt Premier League. Po rozstaniu z Manchesterem United w 2021 roku przeniósł się na chwilę do włoskiego Venezia FC, choć większość czasu w ostatnich latach spędził na boiskach rodzimej Argentyny – najpierw jako podstawowy bramkarz Boca Juniors, potem zaliczył także krótki epizod w Argentinos Juniors.
Nie brakowało w jego życiorysie sportowym dramatyzmu. W 2020 roku brał udział w poważnej kraksie samochodowej tuż przy ośrodku treningowym United, kończąc ją – co wręcz nieprawdopodobne – bez żadnego urazu. Po powrocie do zdrowia, choć kusiły go kolejne propozycje, w końcu postawił na rodzinę.
Romero na zawsze zapisze się w historii argentyńskiego futbolu jako rekordzista pod względem liczby występów między słupkami narodowej ekipy. 96 meczów z orzełkiem na piersi to wynik nieosiągalny dla większości konkurentów, a obecność na kilku wielkich turniejach tylko podkreśla wagę tej legendy.