RB Lipsk stawia zaporową cenę za Yana Diomande. Liverpool zaskoczony żądaniami
RB Lipsk nie zamierza oddać swojej wschodzącej gwiazdy za bezcen – niemiecki klub żąda od Liverpoolu nawet 150 mln euro za transfer Yana Diomande. 19-letni skrzydłowy zachwycił swoim ostatnim sezonem, co mocno winduje jego notowania na rynku. The Reds liczyli na poważne wzmocnienie po odejściu Mohameda Salaha, ale cena wywoławcza z Red Bull Areny wprawia w osłupienie. Lipsk doskonale wie, że może dyktować twarde warunki – Diomande wciąż błyszczy na mundialu, a kontrakt obowiązuje do połowy 2030 roku.
RB Lipsk nie zamierza łatwo rozstawać się z Yanem Diomande, a klub z Merseyside musi szykować naprawdę potężny budżet, by spróbować przekonać Niemców. Najświeższe wieści Ekrema Konura ze strony Fussball Daten mówią o wycenie sięgającej od 130 do aż 150 milionów euro. Dla 19-latka, który przebojem wdarł się do pierwszego składu Lipska, to wartość na poziomie absolutnego topu – i tylko nieliczne kluby mogą powalczyć o taki transfer.
Skrzydłowy z Wybrzeża Kości Słoniowej rozegrał w właśnie zakończonym sezonie 36 spotkań, zdobywając 13 bramek i dokładając 10 asyst. Takie liczby błyskawicznie przykuły uwagę największych firm z Europy, a Liverpool planuje odbudowę po odejściu Mohameda Salaha – i szuka młodego lidera ofensywy. Problem w tym, że działacze Lipska nie zamierzają nawet prowadzić rozmów, jeśli na stole nie pojawią się sumy z górnej półki. Klub z Red Bull Areny „doskonale wie, że notowania Diomande rosną szczególnie dzięki jego świetnym występom na mistrzostwach świata” i nie ma zamiaru oddawać czołowego gracza za kwotę poniżej oczekiwań.
Warto dodać, że niespełna 20-letni zawodnik trafił do Lipska dopiero w lipcu 2025 roku, opuszczając CD Leganes za niespełna 20 milionów euro. Już w debiutanckim sezonie stał się podstawową postacią Byków, błyskawicznie wskakując do czołówki Bundesligi. Aktualny kontrakt Diomande obowiązuje aż do połowy 2030 roku,