Nathan Ake priorytetem Barcelony – Flick docenia obrońcę Manchesteru City – StolicaSportu.pl

Nathan Ake na szczycie listy życzeń Barcelony – Flick widzi w nim klucz do defensywy

Nathan Ake
fot. pantkiewicz (Wikimedia CC 2.0)
Domyślna grafika
Maciek
5 stycznia 2026 16:38
3 minuty czytania

Barcelona znalazła nowy cel transferowy na zimowe okno. To nieoczekiwany ruch — na czele listy życzeń pojawił się Nathan Ake, piłkarz Manchesteru City, którego Hansi Flick darzy wyjątkowym uznaniem. Klub czeka, czy Holender zdecyduje się na stanowczy krok, by wymusić transfer. Decyzja należy do piłkarza.

FC Barcelona pilnie poszukuje wzmocnienia defensywy, a jak ujawnia El Chiringuito TV, teraz numerem jeden na liście życzeń kandydatów jest Nathan Ake z Manchesteru City. To właśnie jego profil uznaje za niemal perfekcyjny trener Hansi Flick, który docenia u Holendra wszechstronność oraz opanowanie w grze piłką.

Wewnątrz klubu panuje przekonanie, że jeśli Ake zdecyduje się na odejście – co przy perspektywie nadchodzących mistrzostw świata staje się coraz bardziej realne – transfer może stać się osiągalny. Barcelona przygląda się sytuacji z bliska i w praktyce czeka, aż zawodnik sam zasygnalizuje chęć zmiany barw.

Presja na Deco – dwie duże zagwozdki zimowego okna

Sportowy dyrektor Deco znalazł się w nie lada opałach. Po pierwsze, musi uporać się z kwestiami płacowymi, zwłaszcza wokół Marca-Andre ter Stegena. Po drugie – i tu presja jest jeszcze większa – stoi przed zadaniem dostarczenia Flickowi priorytetowego wzmocnienia: solidnego lewonożnego środkowego obrońcy, gotowego do gry już na „dzień dobry”.

Nathan Ake wyróżnia się nie tylko parametrami sportowymi, ale także gotowością do podjęcia nowego wyzwania. W Manchesterze City stracił miejsce w podstawowym składzie. Choć wcześniej był ważnym ogniwem, zarówno na środku, jak i na boku defensywy, ostatnio częściej siadał na ławce. Z punktu widzenia Barcelony – jego doświadczenie z Premier League oraz reprezentacją Holandii dają gwarancję jakości od pierwszego meczu.

Bariera finansowa – problem do rozstrzygnięcia

Pieniądze tradycyjnie stają na drodze takiego ruchu. Kontrakt Ake obowiązuje aż do 2027 roku i – jak podkreśla barcauniversal.com – Manchester City nie słynie z gestów dobrej woli wobec kupujących. W tym kontekście transfer definitywny wydaje się kompletnie nieosiągalny. Jedyne, na co może liczyć Barcelona, to wypożyczenie Holendra do końca sezonu, ale wszystko zależy od tego, jak daleko gotowy jest posunąć się sam zawodnik.

Działacze Blaugrany nie chcą podejmować żadnych ruchów przed zakończeniem Superpucharu Hiszpanii. Dopiero potem podejmą ostateczną decyzję, lecz sytuacja jest jasna – jeśli Ake rzeczywiście marzy o grze w Barcelonie, teraz czas na jego krok. Klub czeka, a piłka leży w rękach obrońcy.

Źródła: Barca Universal, El Chiringuito TV

Wybrane dla Ciebie