Jose Mourinho chce Mateusa Fernandesa w Realu Madryt. Liverpool i Arsenal rozważają ruch – StolicaSportu.pl

Mourinho widzi Fernandesa w Realu. Liverpool i Arsenal nie spuszczają wzroku

Jose Mourinho
fot. Swietłana Bekietowa (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Eryk
5 czerwca 2026 16:06
3 minuty czytania

Florentino Perez marzy o powrocie Jose Mourinho na ławkę trenerską Realu Madryt, a Portugalczyk już planuje potencjalne wzmocnienia. Jednym z najgorętszych nazwisk w kręgu zainteresowań jest Mateus Fernandes z West Hamu, dynamiczny pomocnik, którego chcieliby pozyskać także Liverpool i Arsenal. Sytuację podgrzewa spadek West Hamu z Premier League, co ułatwia rozmowy transferowe.

Jose Mourinho znowu na topie w kontekście powrotu do Realu Madryt — i już nawet sugeruje, kogo chciałby widzieć w środku pola „Królewskich”. Na radarze trenera znalazł się Mateus Fernandes z West Hamu United, który przez cały miniony sezon zachwycał ruchem, pracowitością oraz nieustępliwością, mimo że jego zespół musiał pogodzić się ze spadkiem z Premier League.

Jak donosi „AS”, Mourinho podczas układania planów na ewentualny powrót do Madrytu, od razu wskazał 21-letniego Portugalczyka jako przykład zawodnika, który nie boi się ciężkiej roboty na każdym metrze boiska. Fernandes był jednym z liderów „Młotów”, a jego solidność nie umknęła też selekcjonerowi Roberto Martinezowi — choć mimo wszystko na mundial nie pojechał, bo szkoleniowiec postawił na starszych graczy.

Sprawa transferu pomocnika nabiera rumieńców, bo West Ham po bolesnym spadku nie ma już takiej siły przebicia, gdy chodzi o zatrzymanie największych gwiazd. I jak na dłoni widać, że szefowie klubu doskonale rozumieją swoje ograniczone pole manewru. Zwłaszcza gdy do walki o Fernandesa dołączają też Liverpool i Arsenal — oba zespoły pilnie obserwują Portugalczyka i mogą nieźle namieszać na rynku.

Według źródeł z Anglii, punkt wyjścia do negocjacji to kwota bliska 90 milionom euro. W zakończonym sezonie Premier League Fernandes rozegrał 36 meczów ligowych, zdobył trzy bramki i zanotował cztery asysty — i to wszystko w ekipie, która do końca walczyła o utrzymanie. Właściciel West Hamu nie zamierza przeprowadzać wyprzedaży, lecz sam przyznaje, że trudniej będzie zatrzymać liderów drużyny, gdy klub zagra tylko na zapleczu elity.

Jak podają hiszpańskie media, relacje Realu z agentem Fernandesa, Jorge Mendesem, który reprezentuje również Mourinho, ułożyły się lepiej, co może ułatwić rozmowy. Przyszłość Portugalczyka w Madrycie jest jednak ściśle związana z wynikiem zbliżających się wyborów prezydenckich w Realu. To właśnie Florentino Perez może zdecydować o tym ruchu, jeśli pozostanie na stanowisku.

Źródło: AS

Wybrane dla Ciebie