Darwin Nunez na celowniku Tottenhamu i Newcastle
Tottenham Hotspur i Newcastle United ruszają na rynek w poszukiwaniu świeżej siły ognia. W ich notesie pojawiło się jedno nazwisko – Darwin Nunez. Urugwajczyk, nie tak dawno gwiazda Liverpoolu, znalazł się poza kadrą Al-Hilal na dalszą część sezonu, co może otworzyć mu drzwi do głośnego powrotu na angielskie boiska. Klub z Riadu zaskoczył napastnika decyzją, a ten rozważa już rozstanie z Bliskim Wschodem.
Tottenham Hotspur oraz Newcastle United nie mają powodów do zadowolenia w obecnej kampanii Premier League – i nie zamierzają czekać z ruchami transferowymi do lata. Oba zespoły ruszyły na łowy ofensywnych wzmocnień, a najgorętsze nazwisko na liście to Darwin Nunez, znany z nierównej, ale efektownej gry dla Liverpoolu.
Jak ujawnia TEAMtalk, główny powód całej karuzeli leży po stronie saudyjskiego Al-Hilal. Po zimowym transferze Karima Benzemy z Al-Ittihad, klub z Rijadu nagle musiał dokonać trudnych wyborów ze względu na limity cudzoziemców. Nunez, 26-letni napastnik, został wykreślony z kadry na ligę oraz krajowy puchar, przez co resztę sezonu może spisać na straty. Decyzja zapadła bez wcześniejszego uprzedzenia zainteresowanego, a sam piłkarz, jak podkreślają źródła, był całkowicie zaskoczony i zaczął poważnie rozważać przyszłość.
W Al-Hilal Urugwajczyk rozegrał 24 spotkania, zdobywając 9 bramek i notując 5 asyst, lecz jego kontrakt wiąże go z Saudami do czerwca 2028 roku. Sęk w tym, że klub nie stawia już na napastnika, który przez trzy sezony w Liverpoolu zdążył rozegrać 95 meczów i strzelić 25 goli. Początek pobytu w Rijadzie był obiecujący, ale transfer Benzemy wywrócił sytuację Nuneza do góry nogami.
Zarówno Tottenham jak i Newcastle widzą w nim potencjalnego lidera ataku. Londyńczycy niedawno zatrudnili Igora Tudora na miejsce Thomasa Franka, natomiast Sroki pod wodzą Eddiego Howe'a wciąż szukają sposobów na przełamanie przeciętności. Obie ekipy są jednak świadome, że najtrudniejszą zaporą są zarobki Nuneza – Urugwajczyk inkasuje bowiem około 400 tysięcy funtów tygodniowo.
Co ciekawe, zawodnik daje do zrozumienia, że dla powrotu do Premier League jest gotowy drastycznie zejść z wynagrodzenia. Nie jest tajemnicą, że szybka zmiana otoczenia leży teraz w jego interesie, skoro trener Al-Hilal nie widzi dla niego miejsca w pierwszym zespole. Potencjalny transfer byłby więc szansą na zresetowanie kariery na St. James’ Park lub Tottenham Hotspur Stadium.