Clément Lenglet żegna się z Atletico. Przenosi się do Benfiki i ma zastąpić Otamendiego
Clément Lenglet ponownie zmienia otoczenie. Po bardzo przeciętnym pobycie w Atlético Madryt, Francuz właśnie rozstaje się z drużyną z Hiszpanii i trafia do Benfiki Lizbona, gdzie zastąpi legendarnego Nicolása Otamendiego. 31-latek nie spełnił oczekiwań trenera Diego Simeone, dlatego teraz spróbuje odbudować swoją pozycję w portugalskim gigancie.
Lenglet w przeszłości dał się poznać z solidnych występów w barwach Sevilli. Podbój Barcelony nie przyniósł mu jednak wymarzonej stabilizacji, a jego rosnące zarobki szybko stały się obciążeniem dla klubowych ksiąg. Kolejne wypożyczenia – najpierw do Tottenhamu, później do Aston Villi, a w końcu Atlético Madryt – tylko podkreślały, że ten piłkarz cały czas szuka miejsca dla siebie.
W Madrycie pod wodzą Diego Simeone Lenglet nie zdołał przekonać szkoleniowca i musiał zadowolić się najczęściej rolą zmiennika. Po sezonie, który nie wpłynął znacząco na jego pozycję w drużynie, 31-latek zaczął szukać szansy na odbudowę gdzie indziej. Właśnie tu do gry weszła Benfica – portugalski potentat, który musiał załatać lukę po odchodzącym Nicolásie Otamendim, doświadczonym mistrzu świata z Argentyny.
Francuz trafił do Lizbony na roczne wypożyczenie, po którym zwiąże się z „Orłami” długoterminowym kontraktem aż do 30 czerwca 2029 roku. Klub sięga po niego licząc, że sprosta oczekiwaniom i zastąpi charyzmatycznego lidera defensywy.
Ostatni okres w Madrycie zdecydowanie nie należał do najbardziej udanych w karierze Lengleta. W barwach Atlético zaliczył 60 występów, zdobył 3 bramki i dołożył tyle samo asyst. Jak na środkowego obrońcę – bilans niezły, ale nie na tyle dobry, by wywalczyć sobie pewny plac w drużynie Diego Simeone.