Bruno Fernandes stawia Manchester United pod ścianą: żąda fortuny!
Bruno Fernandes nie zamierza tanio sprzedać swojej roli w Manchesterze United. Portugalczyk wyraźnie pokazuje, ile znaczy dla zespołu i stawia wyraźne warunki. Według doniesień „Daily Mirror”, nie chodzi tu o drobne zmiany. Gwiazda United oczekuje gigantycznej podwyżki, sięgającej aż 400 tysięcy funtów tygodniowo, a przy tym jest kuszona ofertami z Arabii Saudyjskiej. To może być prawdziwa rozgrywka o przyszłość jednego z liderów ekipy z Old Trafford.
Bruno Fernandes od dłuższego czasu uchodzi za kluczową postać Manchesteru United. W obecnym sezonie Premier League potwierdza swoją klasę, mając na koncie pięć goli i dziesięć asyst w zaledwie 20 występach. Ofensywa Czerwonych Diabłów właściwie kręci się wokół Portugalczyka, co pokazuje liczba szans, które sam kreuje. Zresztą sam klub nie ma wątpliwości: bez Fernandesa ich kłopoty mogłyby wyglądać dużo gorzej.
Działacze z Old Trafford doskonale rozumieją, jak wielkie znaczenie ma obecność tego pomocnika. Nie bez powodu za wszelką cenę chcą go zatrzymać na kolejny sezon, choć już wiadomo, że latem pojawią się lukratywne propozycje z Arabii Saudyjskiej. Sam Fernandes niby rozważa taki kierunek, ale póki gra w czołowej lidze Europy, nie pali się do szybkiego transferu poza Anglię.
Obecna umowa Fernandesa obowiązuje do czerwca 2027, lecz temat jej odnowienia już krąży po korytarzach klubu. Jak donosi "Daily Mirror", Portugalczyk jasno stawia sprawę – zostanie na Old Trafford, jeżeli jego tygodniówka wzrośnie do 400 tysięcy funtów. To byłaby prawdziwa rewolucja w budżecie płacowym Manchesteru!