Boca Juniors rusza po Dybalę! Pierwsze konkretne ruchy i niepewność w Romie
Paulo Dybala coraz bliżej wstrząśnięcia południowoamerykańskim rynkiem transferowym? Doniesienia z Argentyny sugerują, że Boca Juniors, z Juanem Romanem Riquelme na czele, rozpoczęła poważne starania o napastnika Romy. Władze Xeneizes wypytują już oficjalnie otoczenie piłkarza o możliwość transferu, a niskie minuty Dybali u Mourinho mogą tylko przyspieszyć sprawę. Sytuację podgrzewa także publiczna deklaracja jednego z członków zarządu Boca oraz plotki o chęci wcześniejszego rozwiązania umowy z włoskim klubem.
Paulo Dybala po raz kolejny znajduje się w centrum piłkarskiej burzy medialnej. Tym razem argentyńskie i włoskie media rozgrzewa informacja, według której Boca Juniors oficjalnie rozpoczęła działania, by ściągnąć napastnika AS Romy z powrotem do ojczyzny.
Jak podaje serwis TyC Sports, przedstawiciele Xeneizes nie ograniczyli się tym razem do spekulacji czy luźnych deklaracji. Rzekomo ruszyły już pierwsze oficjalne zapytania do otoczenia Dybali. Wydaje się, że całą operację osobiście pilotuje Juan Roman Riquelme, działający jako wiceprezes klubu.
W Boca nikt nie ukrywa, że Dybala byłby kluczowym wzmocnieniem przed nadchodzącą edycją Copa Libertadores. Założenie klubu pierwotnie zakładało sprowadzenie Argentyńczyka dopiero w połowie kolejnego roku, gdy jego kontrakt z Romą zacznie już zbliżać się do końca (umowa wygasa w 2026).
Rzeczywistość boiskowa sprawia jednak, że Xeneizes mogą zintensyfikować działania już teraz — Dybala zalicza ostatnio bardzo ograniczone minuty, a Riquelme ma ogromną chęć, by sprowadzić go na La Bombonerę natychmiast, bez czekania na oficjalne okienko transferowe.
W ostatnich dniach sam Sergio Delgado z rady sportowej klubu przyznał otwarcie: „Mamy nadzieję, że uda się nam podjąć wysiłek, większy niż nasze możliwości, by sprowadzić Dybalę, którego kontrakt z Romą obowiązuje do 2026 roku” [tłum. - red.].
Krążą również pogłoski, już zdementowane, jakoby bracia Dybali próbowali negocjować z włoskim klubem przedwczesne zakończenie współpracy. Miałoby to pozwolić napastnikowi bez większych kosztów wrócić do Argentyny, nawet gdyby musiałby zrezygnować z pieniędzy, które jeszcze należą mu się z kontraktu.
Oficjalny ruch ze strony Boca Juniors sprawia, że przyszłość Dybalę w barwach Giallorossich wydaje się równie niejasna, jak jeszcze nigdy dotąd.