Bayern Monachium znów uderza po snajpera Atalanty
Bayern Monachium, po dwóch mocnych transferach tego lata, zaskakuje kolejną ofensywą na rynku. Według informacji włoskich mediów, Bawarczycy znów rozważają sprowadzenie Charlesa De Ketelaere – napastnika, który pokazał się z dobrej strony na mundialu, a szczególnie bramką przeciwko Hiszpanom. Atalanta nie wyklucza rozstania z Belgiem, choć konkurencja jest poważna i do gry próbuje włączyć się także Paris Saint-Germain.
Wygląda na to, że Bayern Monachium mimo już znaczących wzmocnień, nie powiedział ostatniego słowa w sprawie ruchów transferowych. Po sprowadzeniu Nathaniela Browna i Ismaela Saibariego wydawało się, że klub z Allianz Arena na razie nie zamierza dokonywać kolejnych zakupów. Jak sugerują jednak doniesienia „Corriere della Sera”, Bawarczycy złożyli zapytanie w sprawie Charlesa De Ketelaere z Atalanty Bergamo.
Ofensywny pomocnik Atalanty, który jeszcze niedawno nie mógł się odnaleźć w Milanie, dziś jest jedną z rewelacji Serie A. Przenosiny do Bergamo przypomniały kibicom, dlaczego swego czasu mówiono o nim jako o jednym z największych talentów belgijskiej piłki. Okazało się, że rzeczywiście wystarczyło zmienić otoczenie – De Ketelaere w ataku Atalanty rozkwitł w pełni.
W szczególny sposób Belg dał o sobie znać podczas mistrzostw świata. Wpakował trzy gole, a najgłośniej było o jego trafieniu przeciwko reprezentacji Hiszpanii, która – nie zapominajmy – ostatecznie wygrała cały turniej. Takie występy nie umknęły skautom czołowych europejskich klubów. Bayern miał oficjalnie zasygnalizować zainteresowanie Belgiem, a listę chętnych uzupełnił także Paris Saint-Germain, gdzie jak podają media, Luis Enrique szuka świeżej krwi do ofensywy.
Według ustaleń włoskich dziennikarzy, Atalanta nie wyklucza sprzedaży De Ketelaere, jeśli oferta spełni oczekiwania finansowe klubu.
Temat powrotu Bayernu po De Ketelaere jest tym ciekawszy, że niemiecki klub obecnie koncentruje się głównie na rozstaniach. Jednak, jeśli pojawi się okazja przetestowania kolejnej opcji w ataku, Bawarczycy mają być gotowi do szybkiej reakcji.