Cristiano Ronaldo wygrał sprawę z Juventusem o 10 mln euro
Cristiano Ronaldo właśnie wygrał długi bój z Juventusem o zaległe wynagrodzenie. Portugalczyk, po tym jak klub nie wypłacił mu części pensji uzgodnionej podczas pandemii, postanowił skierować sprawę do sądu, a ostateczna decyzja okazała się druzgocąca dla turyńczyków – musieli wypłacić blisko 10 mln euro oraz pokryć dodatkowe koszty prawne. Sędziowie nie dali szans Juventusowi, który liczył na odzyskanie tych pieniędzy.
Sprawa ciągnęła się latami, jednak Cristiano Ronaldo właśnie postawił kropkę nad i. Portugalski gwiazdor stoczył sądowy pojedynek z Juventusem o pieniądze, których klub nie wypłacił mu podczas pandemii COVID-19. Choć sam piłkarz ma już czterdziestkę na karku, nadal potrafi zaskoczyć – tym razem poza murawą.
Gdy świat piłki zatrzymała pandemia, Juventus dogadał się z zawodnikami, by zgodzili się na rezygnację z czterech miesięcy pensji. Jak się później okazało – nie wszyscy rzeczywiście mieli zrezygnować z tych kwot. Ronaldo i kilku kolegów za kulisami podpisali bowiem tajne umowy, które przesuwały wypłaty na kolejne lata.
Niestety, kiedy przyszło do realizacji zobowiązań, turyńczycy nie zamierzali już przelać Portugalczykowi uzgodnionych pieniędzy. Gwiazdor nie odpuścił i wniósł sprawę do sądu, domagając się nawet 19 mln euro. Choć chciał dużo, sąd przyznał mu niemal połowę tej kwoty – około 9,7 mln euro.
Gdy klub dostał pierwszy cios jeszcze w kwietniu 2024 roku, nie zamierzał się poddawać i złożył apelację. Jednak jak podaje "La Repubblica" cytowana przez "Tuttosport", także sąd apelacyjny nie miał litości dla Juventusu. Ostateczna decyzja utrzymała pierwotny wyrok i dodatkowo dołożyła koszt 80 tysięcy euro za same opłaty prawne.
Przypomnijmy, że afera z tak zwanymi manewrami płacowymi kosztowała już Juventus wiele wcześniej. Klub znalazł się na celowniku włoskich prokuratorów w ramach głośnego śledztwa "Prisma", a równolegle toczyła się sprawa związana z rzekomymi nieprawidłowościami w rozliczaniu transferów, znana jako "Plusvalenza". Efektem był nie tylko skandal i dymisje Andrea Agnellego oraz topowych działaczy, ale i 9 punktów odjętych w Serie A sezonu 2022/23.
W tej sytuacji, Ronaldo – przynajmniej na sali sądowej – okazał się dla Juventusu bezlitosny, a klub został zmuszony do zaakceptowania ogromnej straty finansowej.