Urban o powołaniach Czubaka i Żukowskiego. Jasny przekaz selekcjonera
„Bo nie ma zbyt wielu innych opcji, nie?” – stwierdził Jan Urban pytany o powody wyboru Karola Czubaka i Mateusza Żukowskiego na najbliższe mecze kadry. Selekcjoner nie krył, że dwumecz z Ukrainą i Nigerią to okazja do przetestowania nowych zawodników.
Karol Czubak i Mateusz Żukowski otrzymali szansę od Jana Urbana, który otwarcie opowiedział, co stało za ich powołaniem do reprezentacji Polski na najbliższe spotkania towarzyskie z Ukrainą i Nigerią.
Kończący się sezon reprezentacyjny będzie dla polskich piłkarzy okazją do zaprezentowania się trenerowi podczas dwóch sparingów. Urban zdecydował się szeroko przetestować dostępnych zawodników – w kadrze znalazło się aż pięciu piłkarzy czekających na debiut w seniorskiej reprezentacji: Kacper Potulski, Norbert Wojtuszek, Oskar Wójcik, a także Czubak i Żukowski.
Selekcjoner przyznał, że wykorzystana zostanie nieobecność podstawowych zawodników, aby „sięgnąć głębiej” po piłkarzy, którzy normalnie nie dostaliby takiej okazji. Przyznał jednak, że czasem lista kandydatów jest ograniczona:
„Kogoś trzeba było sprawdzić, mamy dwa mecze sparingowe, niektórych podstawowych dotąd zawodników nie będzie. Chcemy po prostu sięgnąć głębiej. I nie jest to takie proste, bo czasami - na niektórych pozycjach – tej głębi po prostu nie ma. No, trzeba zwrócić uwagę na jednego czy drugiego zawodnika”
Szczególne zainteresowanie wzbudziło powołanie Czubaka i Żukowskiego – obaj napastnicy nie mają specjalnie długiego doświadczenia na najwyższym poziomie międzynarodowym, a selekcjoner nie krył, na czym oparta była ta decyzja. Urban odpowiedział bez owijania w bawełnę, że alternatyw jest niewiele. „Bo nie ma zbyt wielu innych opcji, nie? Oczywiście, są Adam Buksa i Krzysztof Piątek, ale wiem, co Buksa może mi dać. A Piątek już dawno temu skończył ligę i trudno, żeby sam trenował na wakacjach czekając na reprezentację” — przyznał Urban portalowi Gol24.pl.
Trener nie ukrywa, że testuje nowych bramkostrzelnych napastników zwracając uwagę na przyszłość po erze Roberta Lewandowskiego. „Szukamy bramkostrzelnych napastników. Wiemy, że Robert Lewandowski jest bliżej końca w reprezentacji, więc chcę wykorzystać w ten sposób dwa mecze sparingowe, żeby zobaczyć Czubaka i Żukowskiego z bliska. Zawsze będziemy mogli dyskutować na temat tego, gdzie jest trudniej strzelać bramki — w naszej ekstraklasie, czy w drugiej Bundeslidze. Gdybyśmy zamienili ich i Żukowski wraca do ekstraklasy, a Czubak idzie do drugiej Bundesligi — ciekawe, kto więcej by strzelił? Zobaczymy, z bliska ich, jak się to mówi, dotkniemy” – skwitował selekcjoner.