Manchester City rozgromił Exeter – dziesięć goli, popis Rodriego i Semenyo – StolicaSportu.pl

Manchester City demoluje Exeter – aż dziesięć goli! Rodri i Semenyo błyszczą w Pucharze Anglii

Rodrigo De Paul
fot. Bryan Berlin (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
10 stycznia 2026 19:19
3 minuty czytania

To miała być formalność i rzeczywiście – Manchester City rozjechał Exeter City aż 10:1 w 1/32 finału Pucharu Anglii. Szybko okazało się, że faworyci nie mają zamiaru zwalniać tempa, a zawodnicy Pepa Guardioli dosłownie rozszarpali obronę rywala. Goście nie mieli zbyt wielu powodów do radości, ale w końcówce zdołali zdobyć honorowego gola i choć wątpliwie poprawiło im to humor, ten wieczór zostanie im w pamięci na długo.

Manchester City pokazał piłkarski pokaz siły, ogrywając Exeter aż 10:1 w meczu 1/32 finału Pucharu Anglii. Kibice na stadionie mogli się poczuć, jakby oglądali trening ofensywny mistrza Premier League, bo Obywatele nie dali gościom chwili wytchnienia.

Mimo że to gracze Exeter City mogli rozpocząć mecz sensacyjnie – ich pierwsza próba głową sprawiła trochę problemów Jamesowi Traffordowi – gospodarze szybko przejęli inicjatywę. Już w 12. minucie Max Alleyne upolował futbolówkę w zamieszaniu i dosłownie „wcisnął” ją do siatki, otwierając wynik spotkania.

City tylko się rozkręcało. W 24. minucie Rodri huknął z dystansu i nie dał szans bramkarzowi Exeter, zdobywając swojego pierwszego gola od zdobycia Złotej Piłki. Jeszcze przed przerwą Obywatele dorzucili dwa kolejne trafienia – po rzucie rożnym piłka odbiła się niefortunnie od zawodnika Exeter, lądując w siatce, a chwilę później, po akcji Tijaniego Reijndersa i zamieszaniu pod bramką, Jack Fitzwater skierował piłkę do własnej bramki. Exeter mogło przez chwilę poczuć wiatr w żagle – Ilmari Niskanen miał dobrą szansę, ale chybił o centymetry.

Do przerwy był już wynik 4:0 i raczej nikt nie miał wątpliwości, kto ten mecz rozstrzygnie na swoją korzyść.

Obywateli nie powstrzymały nawet zmiany – z boiska zeszli Rodri, Haaland i Nathan Ake, ale to wręcz zachęciło gospodarzy do dalszego szturmowania na bramkę gości. Antoine Semenyo zanotował pierwszą asystę w barwach City, posyłając świetną piłkę do Rico Lewisa, który wbił ją do siatki. Chwilę potem Semenyo sam wpisał się na listę strzelców – dostał podanie od Mathisa Cherkiego, wyprzedził obrońców i pewnie ograł bramkarza Exeter na 6:0.

W 72. minucie Tijani Reijnders pokazał klasę strzałem zza pola karnego i gospodarze mieli już siódmego gola. Następnie głową trafił Nico O'Reilly, a Ryan McAidoo dołożył dziewiątą bramkę w 86. minucie.

Wydawało się, że Exeter wyjedzie z niczym, lecz George Birch popisał się efektownym uderzeniem i zdobył honorowego gola. Na sam koniec kibice City zobaczyli jeszcze jedno trafienie – Rico Lewis ustalił wynik na 10:1. Takiego widowiska w Pucharze Anglii nie ogląda się codziennie.

Źródło: Flashscore.pl

Wybrane dla Ciebie