Sensacja. Arsenal odpada z Pucharu Anglii
Niewielu spodziewało się, że to właśnie Arsenal odpadnie z Pucharu Anglii już na tym etapie. Mecz z Southampton miał jednego zdecydowanego faworyta, tymczasem emocje sięgnęły zenitu, gdy gospodarze rozstrzygnęli losy spotkania golem w samej końcówce. Kanonierzy częściej byli przy piłce i prowadzili grę, ale to rywale wpakowali piłkę do siatki dwukrotnie.
Fani Arsenalu przecierają oczy ze zdumienia – ich zespół odpadł z Pucharu Anglii po porażce 1:2 z Southampton FC. Choć Kanonierzy od początku uważani byli za faworyta tego starcia na St Mary's Stadium, o wygranej gospodarzy zdecydował decydujący cios zadany tuż przed końcem regulaminowego czasu gry.
Początek meczu nie zapowiadał sensacji. Goście długo utrzymywali się przy piłce, rozgrywali składne akcje, ale brakowało im skutecznego wykończenia. Tymczasem w 35. minucie na prowadzenie wyszli podopieczni Southampton – po dośrodkowaniu Jamesa Bree futbolówkę niefortunnie przepuścił Ben White, a czujny Ross Stewart skierował ją do siatki. Kanonierzy musieli odrabiać straty.
Po przerwie losy meczu mogły potoczyć się zupełnie inaczej. Świetne uderzenie Leo Scienzy zatrzymało się jednak tylko na poprzeczce. Niewykorzystana sytuacja szybko zemściła się na gospodarzach – w 68. minucie Arsenal wyprowadził kapitalną akcję, którą na gola zamienił Viktor Gyokeres. Co ciekawe, jeszcze niedawno trafiał do siatki przeciwko Polsce, zapewniając Szwedom awans na mistrzostwa świata. W meczu z Southampton przywrócił Kanonierów do gry.
Napięcie sięgało zenitu, kiedy wydawało się, że to Arsenal złapie wiatr w żagle i przechyli szalę na swoją korzyść. Tymczasem gospodarze nie złożyli broni. W 85. minucie po składnej, dynamicznej akcji piłkę w bramce umieścił Shea Charles, przypieczętowując awans Southampton do półfinału. Arsenal nie zdołał już odpowiedzieć.
Wcześniej fani futbolu byli świadkami efektownych zwycięstw Manchesteru City (4:0) i Chelsea (7:0), ale to starcie na południu Anglii przykuwało największą uwagę przez wzgląd na sensacyjny wynik. „Kanonierzy” mogą mieć żal, bo na boisku długo dominowali, jednak o awansie zadecydowała skuteczność oraz konsekwencja gospodarzy.
Southampton – Arsenal 2:1 (1:0)
1:0 Ross Stewart 35
1:1 Viktor Gyokeres 68
2:1 Shea Charles 85