Trzy gole po rzutach rożnych. Arsenal ogrywa Chelsea!
Pierwsza połowa derbów Londynu przyniosła sporo emocji, choć na gola kibice musieli czekać do 21. minuty. Arsenal wykazał się skutecznością po stałych fragmentach, a Chelsea dopiero w końcówce pierwszej odsłony odpowiedziała. Decydujący cios Kanonierzy zadali w drugiej części, znów wykorzystując rzut rożny. Mimo prób The Blues nie odwrócili losów meczu, a czerwona kartka dla Pedro Neto tylko pogorszyła sytuację gości.
Od początku spotkania na Emirates Stadium widać było, że Arsenal zamierza nie odpuszczać ani na chwilę. Niepokonana w ostatnich meczach Chelsea nie weszła dobrze w to starcie, choć obie strony na początku grały dość asekuracyjnie. Golkiper gości, Robert Sanchez, miał kilka nerwowych momentów, jednak nie kosztowało to drużynę utraty bramki.
Kanonierzy pierwszy raz poważnie zagrozili rywalom po stałym fragmencie gry w 21. minucie. Po mocnym wrzucie z rzutu rożnego Gabriel Magalhaes sprytnie zgrał głową piłkę, a William Saliba dopełnił formalności, wykańczając akcję również uderzeniem głową. Futbolówka odbiła się jeszcze od defensora The Blues, jednak ostatecznie zatrzepotała w siatce.
Po objęciu prowadzenia gospodarze kontrolowali boiskowe wydarzenia, ale nie stwarzali kolejnych sytuacji. Chelsea wyczekiwała cierpliwie na pełniejszą okazję do ofensywnego zrywu i to się prawie opłaciło. Przed przerwą żółci podkręcili tempo i w 43. minucie po rzucie rożnym w polu karnym zrobiło się spore zamieszanie. Bramkarz David Raya musiał interweniować najpierw po bloku, potem po strzale... własnego kolegi. VAR nie zdecydował się na weryfikację tej sytuacji.
Tuż przed przerwą Chelsea dopięła swego. Reece James posłał mocne dośrodkowanie z rzutu rożnego, a Piero Hincapie pechowo skierował piłkę głową do własnej bramki, wyrównując stan meczu.
Odmieniona po przerwie Chelsea ruszyła mocniej na gospodarzy. Enzo Fernandez był bliski zdobycia bramki tuż po wznowieniu, gdy jego płaski strzał końcówkami palców obronił Raya. Bramkarz Arsenalu notował kolejne dobre interwencje, a The Blues utrzymywali presję, nie mogąc jednak przekuć jej na prowadzenie.
Kiedy mecz wydawał się coraz bardziej otwarty, ponownie to zespół Mikela Artety wykorzystał stały fragment. W 66. minucie dośrodkowanie Declana Rice'a zamienił na gola precyzyjnym strzałem z kilku metrów Jurrien Timber.
Problemy Chelsea spotęgowały się cztery minuty później. Pedro Neto obejrzał w krótkim odstępie czasu dwie żółte kartki i musiał wracać do szatni, pozostawiając swój zespół w dziesiątkę.
Arsenal, grając w przewadze, sprawnie zarządzał wydarzeniami. Eberechi Eze miał świetną okazję, by podwyższyć wynik, lecz Sanchez popisał się refleksem na linii bramkowej. W końcówce to goście rzucili wszystko na jedną kartę; najpierw mocno uderzał Moises Caicedo, chwilę później po centrze Alejandro Garnacho świetnie interweniował znów Raya.
Kanonierzy nie dali sobie już wyrwać prowadzenia i sięgnęli po komplet punktów, umacniając się na szczycie tabeli. Wynik 2:1 nie oddaje w pełni dramaturgii spotkania, które rozstrzygnęły trzy celne ciosy po stałych fragmentach.
Arsenal FC – Chelsea FC 2:1 (1:1)
1:0 William Saliba 21
1:1 Piero Hincapie 45+2-samob.
2:1 Jurrien Timber 66
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore