Pożar na stadionie Exeter City — zniszczenia i działania służb
W środowy wieczór na stadionie Exeter City wybuchł pożar, który szybko wzbudził niepokój wśród mieszkańców i kibiców. Akcja ratunkowa objęła pięć specjalistycznych zastępów, które błyskawicznie ograniczyły zasięg ognia. Klub potwierdził, że najbardziej ucierpiało tymczasowe pomieszczenie kontroli stadionowej w narożniku St James Road i Well Street.
Wieczorny spokój w Exeter nagle zakłóciły syreny — na stadionie St James Park pojawił się ogień. Do incydentu doszło w środę tuż po godz. 22. Zaalarmowane służby natychmiast pojawiły się na miejscu.
Nad okolicą unosił się ciemny dym, a pierwsze nagrania pojawiły się w sieci jeszcze zanim akcja gaśnicza nabrała tempa. Jak przypominają lokalni kibice, nie był to pierwszy raz, kiedy St James Park doświadczył podobnego zamieszania. Kilka lat wcześniej ligowe spotkanie przerwano po tym, jak z jednego ze stadionowych sektorów uniósł się dym. Wtedy kibice byli zmuszeni opuścić trybuny, a gra została wznowiona dopiero po interwencji służb. Tamten incydent wywołała raca dymna, a policja zatrzymała sprawcę.
Aktualnie pogorzelisko objęło tymczasowy budynek będący siedzibą kontroli stadionu, zlokalizowany w narożniku St James Road i Well Street. Pożar spowodował uszkodzenia, ale dzięki sprawnej pracy pięciu zastępów straży nie doszło do większych zniszczeń konstrukcji stadionu.
Władze Exeter City potwierdziły, że nad usuwaniem szkód czuwali menedżer Clive Harrison i prezes Richard Pym. Klub zapowiedział publikację szczegółowych informacji po pełnej analizie strat.
Do zdarzenia doszło zaledwie pięć dni po meczu ligowym z Wigan Athletic, w którym Jayden Wareham zapewnił gospodarzom remis po przerwie.