Patryk Klimala błyszczy w Korei. Dublet Polaka
Patryk Klimala wrócił do gry z przytupem po problemach zdrowotnych, notując dwa trafienia w meczu z Gwangju FC. Polski napastnik pojawił się na boisku na początku drugiej połowy i błyskawicznie wpisał się na listę strzelców, przyczyniając się do efektownego zwycięstwa FC Seoul 5:0. Po czterech kolejkach zespół z Seulu prowadzi w tabeli koreańskiej ekstraklasy.
FC Seoul rozgromił Gwangju FC 5:0, a bohaterem spotkania został Patryk Klimala, który na boisku pojawił się z ławki rezerwowych i dwukrotnie trafił do siatki rywali.
Początek czerwca przyniósł Patrykowi Klimali transfer do FC Seoul. Koreański klub postanowił sięgnąć po polskiego napastnika zachęcony jego skutecznością podczas gry na wypożyczeniu w Sydney FC, wykładając za niego 300 tysięcy euro na rzecz Śląska Wrocław.
Od pierwszych meczów w Azji 27-latek nie zawodził – w czterech debiutanckich występach zaliczył gola oraz asystę. Niestety, chwilę później plany pokrzyżowały mu kłopoty zdrowotne, przez które musiał przejść aż 22 spotkania bez gry. Powrót na murawę w 2026 roku okazał się jednak udany, bo do niedzieli zgromadził cztery trafienia w ośmiu rozegranych meczach.
W niedzielę atmosfera na stadionie FC Seoul gęstniała, gdy Klimala wchodził na murawę przy wyniku 1:0. Potrzebował zaledwie dwóch minut, by po raz pierwszy wpisać się na listę strzelców – już w 47. minucie doskonale odnalazł się w polu karnym, zamykając akcję i pewnie kierując piłkę do siatki z kilku metrów (tę sytuację można zobaczyć w skrócie poniżej od 07:30).
Na tym nie poprzestał. W 73. minucie ponownie zwieńczył ofensywną akcję swojego zespołu, tym razem wjeżdżając na czystą pozycję i pokonując golkipera strzałem między nogami (od 11:11 na skrócie meczu).
Do sukcesu gospodarzy dołożyli się także Son Jeong-beom, Juan Antonio Ros i Lee Seung-mo. FC Seoul nie pozostawił złudzeń gościom, a końcowy wynik 5:0 tylko potwierdził dominację drużyny ze stolicy.