Odprawa Nagelsmanna sięgnie siedmiu milionów euro
Po klęsce na mistrzostwach świata, Julian Nagelsmann opuszcza stanowisko selekcjonera reprezentacji Niemiec. Tamtejsze media informują, że za wcześniejsze zakończenie kontraktu trener otrzyma nawet siedem milionów euro. DFB już rozmawia z Juergenem Kloppem jako potencjalnym następcą Nagelsmanna. Niemiecki futbol dotyka właśnie trzęsienie ziemi na szczycie.
Julian Nagelsmann żegna się z reprezentacją Niemiec, choć jeszcze niedawno zapierał się, że pozostanie selekcjonerem mimo niepowodzeń na mundialu. Jak podkreśla "Bild", za rozwiązanie umowy z DFB ma otrzymać rekompensatę w wysokości około siedmiu milionów euro – suma, która budzi spore emocje w środowisku piłkarskim.
Niemcy zakończyli tegoroczne mistrzostwa świata już na etapie 1/16 finału, przegrywając po serii rzutów karnych z Paragwajem. To właśnie ta niespodziewana porażka uruchomiła lawinę spekulacji na temat przyszłości Nagelsmanna. Tuż po meczu szkoleniowiec utrzymywał, że nie zamierza rezygnować i zamierza poprowadzić drużynę w kolejnych rozgrywkach, w tym w Lidze Narodów oraz eliminacjach do EURO 2028.
Jednak piątkowy poranek przyniósł przełom – niemieckie media zgodnie poinformowały o rezygnacji Nagelsmanna z funkcji selekcjonera. Trener miał się ostatecznie dogadać z władzami DFB, a kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron. Według ustaleń „Bilda” solidna odprawa była jednym z elementów tej ugody.
Presja ze strony kibiców i działaczy federacji była ogromna, a brak awansu do dalszej fazy turnieju dodatkowo wzmógł naciski na zmiany na ławce trenerskiej. Sumę siedmiu milionów euro dla odchodzącego selekcjonera można więc traktować jako próbę szybkiego zakończenia tematu i otwarcia nowego rozdziału w historii drużyny narodowej.
Tymczasem władze DFB od razu rozpoczęły poszukiwania następcy. Niemieckie media donoszą, że skontaktowano się już z Juergenem Kloppem. Obecny szkoleniowiec Red Bulla dysponuje specjalną klauzulą w kontrakcie, która pozwala mu odejść do kadry narodowej. To właśnie Klopp miałby być lekarstwem na kryzys, który dotknął niemiecki futbol po kolejnej klęsce na wielkim turnieju.