Julian Nagelsmann zrezygnował!
W niemieckiej piłce wrze – Julian Nagelsmann postanowił odejść ze stanowiska selekcjonera tuż po bolesnym pożegnaniu z mundialem. Za kulisami już ruszyły rozmowy z kandydatami na jego następcę, a faworytem mediów pozostaje Jurgen Klopp. Nadchodzące dni mają być decydujące dla przyszłości niemieckiej reprezentacji.
Julian Nagelsmann nie poprowadzi już reprezentacji Niemiec. Decyzja szkoleniowca wywołała lawinę komentarzy, tym bardziej że jeszcze niedawno stanowczo odcinał się od możliwości rezygnacji.
Start turnieju nie zapowiadał katastrofy – Niemcy najpierw odprawili Curacao i Wybrzeże Kości Słoniowej. Wszystko jednak rozsypało się jak domek z kart po kluczowych porażkach. Najpierw przegrali z Ekwadorem, a następnie odpadli po przegranej z Paragwajem już w 1/16 finału mistrzostw świata.
Po powrocie do kraju atmosfera w niemieckiej federacji DFB zrobiła się gęsta. Media utrzymywały, że władze piłkarskie Niemiec nie są już przekonane, że Nagelsmann jest odpowiednią osobą, by wyprowadzić kadrę z kryzysu. Początkowo sam zainteresowany w wywiadach zaznaczał, że nie zamierza ustępować. Sytuacja dojrzała jednak do zmiany.
Kiedy negocjacje z DFB rozgorzały na dobre, coraz głośniej mówiło się, że odejście trenera ma być honorowym i najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Spekulacje uciął Bild razem ze Sky Sport Deutschland, informując, że oficjalne potwierdzenie dymisji to już tylko formalność.
W mediach natychmiast pojawiły się nazwiska następców. Największym faworytem do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Niemiec jest Jurgen Klopp, były szkoleniowiec Liverpoolu. Rozmowy z jego otoczeniem już ruszyły – atmosfera wśród kibiców oczekuje na nowy impuls dla niemieckiej kadry.