Rafael Marquez selekcjonerem Meksyku. Nowa era po Mundialu
Zaskoczenia praktycznie nie było – Rafael Marquez, były filar obrony FC Barcelony i legenda El Tri, właśnie oficjalnie przejął stery reprezentacji Meksyku. Decyzja zapadła tuż po pożegnaniu Javiera Aguirre, który sam wskazał Marqueza na swojego następcę. Federacja nie ukrywa: to element przemyślanej strategii kontynuowania drogi obranej na niedawnym mundialu.
Rafael Marquez przejmuje dowództwo nad reprezentacją Meksyku i trudno było się spodziewać innego scenariusza. Już od miesięcy, gdy były kapitan Barcelony pełnił rolę asystenta Javiera Aguirre, kwestia następstwa wydawała się rozstrzygnięta.
Latem 2024 roku Javier Aguirre po raz trzeci w karierze stanął za sterami meksykańskiej kadry. Tym razem do sztabu wciągnął Marqueza, od początku traktowanego jako kandydat „do awansu”. Gdy El Tri przegrali 2:3 z Anglią podczas 1/8 finału mistrzostw świata na legendarnym Estadio Azteca, jasne stało się, że nadchodzi nowa epoka.
Po tym bolesnym meczu Aguirre oficjalnie pożegnał się z kadrą. Bez ceregieli zdradził, że to właśnie Marquez będzie jego naturalnym następcą – podkreślając, iż jego były podopieczny może jeszcze przewyższyć go w roli selekcjonera.
– Nominacja Rafaela Marqueza to część uporządkowanego procesu, którego celem jest zapewnienie ciągłości cyklu pracy wykonanej przy okazji mistrzostw świata oraz kontynuowanie rozwoju sportowego reprezentacji Meksyku. Marquez obejmuje stanowisko selekcjonera po tym, jak był członkiem sztabu Javiera Aguirre i brał czynny udział w przygotowaniach do tegorocznego mundialu. Przy okazji sformalizowania nominacji Marqueza, Meksykańska Federacja Piłkarska pragnie także wyrazić wdzięczność Javierowi Aguirre i całemu sztabowi za zaangażowanie, profesjonalizm i ciężką pracę, jaką wykonali, pozostawiając po sobie dziedzictwo, tożsamość i podwaliny pod kolejne etapy kształtowania kadry – podano na oficjalnej stronie federacji.
Marquez nie jest postacią anonimową dla kibiców El Tri. Jako obrońca imponował przez lata, rozgrywając dla reprezentacji aż 148 spotkań i zaliczając występy na pięciu mundialach. Zawodnicy darzą go szacunkiem, a federacja liczy, że nowy trener nada nowy impuls ekipie, która właśnie przechodzi istotne przemeblowanie.