Merino bohaterem Hiszpanii. Cristiano żegna się z mundialem
Wielkie emocje w meczu Hiszpania – Portugalia! Mikel Merino przesądza losy spotkania i zapewnia "La Furia Roja" pierwszy od 2010 roku awans do ćwierćfinału mundialu. Cristiano Ronaldo kończy reprezentacyjną przygodę na światowym czempionacie w cieniu dramatu po przegranej 0:1. Ekipa prowadzona przez De la Fuente przełamała niemoc – Portugalczycy mogą czuć niedosyt po niewykorzystanych okazjach.
Hiszpańska maszyna rzutem na taśmę odprawia Portugalię za burtę mistrzostw świata. Mikel Merino wprowadza "La Furia Roja" do ćwierćfinału, a Cristiano Ronaldo opuszcza murawę z przekonaniem, że mundialowe rozdziały właśnie się dla niego zamknęły.
Początkowe fragmenty spotkania trzymały kibiców w napięciu. Costa pewnie zatrzymał groźny strzał Oyarzabala, a Cancelo nie trafił nawet w światło bramki. Później właśnie Oyarzabal miał okazję otworzyć wynik – niestety dla Realu Sociedad jego napastnik fatalnie spudłował, stojąc oko w oko z bramkarzem.
Portugalia nie zamierzała odpuszczać. Simon skutecznie powstrzymał próbę Ronaldo, a kolejne ataki urywały się na niedokładności pod bramką rywali. Baena mocno przestrzelił, zaś Yamal z Baeną odbili się od pewnego Costy. W międzyczasie Cancelo znów zagroził, lecz piłka powędrowała nad poprzeczką.
Zaprocentowało doświadczenie w defensywie Hiszpanii – Veiga popisał się kluczowym wślizgiem przy groźnej akcji Yamala. Z kolei Olmo nieznacznie chybił głową po kolejnym dośrodkowaniu. Simon nie miał chwili wytchnienia, broniąc najpierw uderzenie Felixa, chwilę potem Ronaldo. Pomogła im też poprzeczka, która zatrzymała strzał Mendesa rykoszetowany od Porro.
Do przerwy kibice nie zobaczyli goli, ale tempo nie zwalniało. Po zmianie stron Portugalczycy stracili Mendesa przez uraz i musieli sięgać po rezerwowego Semedo. Yamal nie dawał sobie rady z jego pilnowaniem, natomiast coraz śmielej poczynał sobie duet Oyarzabal – Torres. Problemem Hiszpanów okazała się natomiast skuteczność i decyzje w polu karnym, bo choć budowali akcje, Costa długo pozostawał niepokonany.
Trener De la Fuente postawił na odważne zmiany personalne. Z boiska zeszli Pedri i Olmo, a świeża krew wprowadziła nieco energii. Właśnie wtedy Torres zauważył wychodzącego na czystą pozycję Mikela Merino, który pewnie pokonał Costę w sytuacji sam na sam. Była 91. minuta, kiedy Portugalia została trafiona prosto w serce. Ronaldo nie ukrywał frustracji, jednak Portugalczycy nie zdążyli odpowiedzieć.
Jedyną próbę ratunku podjął jeszcze Bernardo Silva, ale hiszpańska defensywa wytrzymała napór bez najmniejszych problemów. Ostatni gwizdek sędziego oznaczał coś więcej niż porażkę – był końcem pewnej ery, bo Cristiano Ronaldo żegna się z mundialem jak rozczarowany mistrz.
Portugalia - Hiszpania 0:1 (0:0)
0:1 Mikel Merino 90+1