Tottenham Hotspur zbroi się na nowy sezon. 80 mln euro za Baturinę?
Tottenham Hotspur mocno zaatakował letnie okno transferowe, ale na tym nie kończy swoich planów. Klub rozważa zakup kolejnego pomocnika, a na radarze znalazł się Martin Baturina z Como. Chorwacki piłkarz przyciągnął uwagę nie tylko Kogutów, ale także Aston Villi. Jak donoszą chorwackie media, kwota ewentualnego transferu może osiągnąć nawet 80 mln euro. Baturina ma za sobą udany sezon w Serie A i kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku, co dodatkowo podbija jego cenę.
Tottenham Hotspur nie zwalnia tempa podczas tegorocznego okna transferowego. Po kilku znaczących wzmocnieniach klub z Londynu zamierza sięgnąć po kolejnego pomocnika i ma już upatrzonego kandydata. Według informacji chorwackiego portalu 24sata.hr, klub złożył zapytanie dotyczące Martina Baturiny grającego obecnie w Como.
Do tej pory Koguty podpisały umowy z Sandro Tonalim, który przeszedł z Newcastle United za 108 mln euro, Mateusem Fernandesem z West Hamu za 99 mln euro oraz Janem Paulem van Hecke z Brighton za 60 mln euro. Poza nimi do zespołu trafili na zasadzie wolnego transferu Andy Robertson oraz Marcos Senesi.
Sam Baturina od roku występuje w lidze włoskiej, w barwach Como. W zakończonym niedawno sezonie zaliczył 29 spotkań, w których strzelił sześć goli i dorzucił trzy asysty. 23-letni Chorwat znakomicie odnalazł się na Półwyspie Apenińskim po transferze z Dinama Zagrzeb.
Nie tylko Tottenham obserwuje młodego zawodnika. O usługi Baturiny zabiega też Aston Villa, szykująca się do występów w Lidze Mistrzów. Oba zespoły mają jednak świadomość wysokich oczekiwań włoskiego klubu – jak donoszą media, kwota wykupu może wynieść nawet 80 mln euro.
Baturina nie ogranicza się do klubowej piłki – podczas ostatnich mistrzostw świata zagrał we wszystkich czterech spotkaniach reprezentacji Chorwacji, zdobywając między innymi bramkę przeciwko Anglikom w fazie grupowej. Chorwaci odpadli w 1/16 finału po porażce z Portugalią 1:2.
Na ten moment Chorwat związany jest kontraktem z Como do czerwca 2030 roku. Tottenham szuka sposobu na powrót do czołówki Premier League po sezonie pełnym turbulencji, w którym klub do samego końca bił się o pozostanie w elicie.