Juergen Klopp potwierdza rozmowy z DFB. Może objąć reprezentację Niemiec
Julian Nagelsmann odszedł z funkcji selekcjonera, a do gry o stanowisko wkroczył Juergen Klopp. Były trener Liverpoolu oficjalnie przyznał, że prowadzi rozmowy z Niemieckim Związkiem Piłki Nożnej, a jego deklaracje sugerują, że jest gotów na nowe wyzwanie. Sprawa może rozstrzygnąć się szybciej, niż wielu się spodziewało.
Reprezentacja Niemiec ponownie rozczarowała na wielkiej scenie. Po porażce w rzutach karnych z Paragwajem już na etapie 1/16 finału mistrzostw świata kibice i władze piłkarskie nie kryli frustracji. Presja mediów i środowiska sprawiła, że Julian Nagelsmann postanowił zrezygnować z funkcji selekcjonera, zamykając tym samym kolejny nieudany rozdział w dziejach niemieckiej kadry.
W fotelu faworyta do objęcia tej posady zasiada właśnie Juergen Klopp. Były szkoleniowiec Liverpoolu obecnie związany jest z koncernem Red Bull i pracuje tam od blisko dwóch lat, lecz podczas mistrzostw pełni również rolę eksperta w MagentaTV. Na jej antenie Klopp bez ogródek przyznał się do kontaktów z Niemieckim Związkiem Piłki Nożnej. – Tak, mogę potwierdzić, że prowadzimy rozmowy. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Julian zrezygnował. DFB szuka jego następcy i rozmawia ze mną – oznajmił szkoleniowiec.
Z jego słów wynika, że chęć poprowadzenia reprezentacji dojrzewa w nim już od jakiegoś czasu, ale decyzji nie chce podejmować w pośpiechu. – Potrzeba czasu. Mam ważny kontrakt z Red Bull. Powiedziałem, że jestem zainteresowany tymi rozmowami. Będą one bardzo intensywne, ponieważ nie chodzi tylko o Juliana Nagelsmanna. Muszę również porozmawiać z Oliverem Mintzlaffem, moim pracodawcą. Poruszyliśmy już kilka kwestii. Zakładam, że nie będzie stawał mi na drodze. Pracuję tam od 19 miesięcy. To był bardzo intensywny okres – dodał Klopp w rozmowie z telewizją.
Co ciekawe, niemieckie media donoszą, że w umowie Kloppa z dotychczasowym pracodawcą znajduje się specjalna klauzula. Pozwala mu ona opuścić Red Bull, jeśli pojawi się opcja objęcia posady selekcjonera kadry narodowej. Wydaje się, że sam zainteresowany już wie, czego chce. – Jestem gotowy. Gdy rozmowy się zaczynają, w głowie od razu pojawia się mnóstwo myśli. Musimy dokonać fundamentalnych zmian – podkreślił Niemiec.