Egipt – Australia 1:1, konkurs rzutów karnych decyduje. Relacja z meczu Mundialu – StolicaSportu.pl

Egipt awansuje po rzutach karnych. Australia bez szczęścia

Mohamed Salah
fot. Jeanpierrekepseu, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Maro
3 lipca 2026 23:00
3 minuty czytania

Australia rozpoczęła spotkanie od potężnego uderzenia Christiana Volpato, ale piłka zatrzymała się na poprzeczce. W odpowiedzi, już w 13. minucie Egipt wyszedł na prowadzenie po skutecznej główce Emama Ashoura. Wyrównanie padło dopiero po samobójczym trafieniu Mohameda Hany’ego, a o awansie zdecydowały dopiero rzuty karne, w których więcej zimnej krwi zachowali zawodnicy z Egiptu.

Australia była o krok od perfekcyjnego początku spotkania. W piątej minucie Cristian Volpato huknął zza pola karnego, jednak poprzeczka uratowała Mostafę Shobeira przed błyskawiczną stratą gola.

Nieskuteczność rywali szybko się zemściła. Już w 13. minucie meczu to Egipt objął prowadzenie. Świetnym dograniem z prawej strony popisał się Karim Hafez, a Emam Ashour głową wykończył całą akcję. Bramkarz Australijczyków Patrick Beach nie miał szans przy tym uderzeniu.

Po nerwowym początku gra wyraźnie zwolniła. Egipcjanie kontrolowali wynik przy minimalnym ryzyku w ofensywie, z kolei Australijczycy, mimo starań, długo nie mogli poskładać składnej akcji. Przed przerwą Mostafa Ziko mógł podwyższyć wynik, lecz zmarnował znakomitą okazję, strzelając obok słupka po wyjściu sam na sam z Beachem.

Druga połowa mogła rozpocząć się podobnym scenariuszem, jednak to Australijczycy wyrównali w 55. minucie po dograniu Aidena O'Neilla z rzutu wolnego. Piłkę do własnej siatki skierował Mohamed Hany. Warto dodać, że gdyby nie jego interwencja, to i tak czekający za jego plecami napastnicy byli gotowi wykończyć tę akcję.

Wyrównujący gol pozwolił ekipie Tony'ego Popovica nieco odetchnąć, lecz nie przełożyło się to na wyraźną przewagę. Egipt podkręcił tempo dopiero w ostatnich minutach regulaminowego czasu, kiedy Rami Rabia groźnie uderzał głową. Patrick Beach świetnie interweniował, uniemożliwiając decydującego gola.

Dogrywka nie przyniosła przełomu. Obie drużyny ograniczały się do długich, bezpośrednich podań i wyraźnie brakowało płynności w rozegraniu. Selekcjoner Australijczyków zdecydował się w końcówce na zmianę: w 119. minucie Patricka Beacha zastąpił doświadczony Mathew Ryan, mający dać przewagę w karnych.

Ten manewr jednak nie zadziałał. Mathew Ryan nie obronił żadnego z czterech egipskich strzałów. Dodatkowo Australijczycy mylili się dwukrotnie – najpierw Harry Souttar posłał piłkę wysoko nad bramką, a chwilę później Lucas Herrington obił poprzeczkę. Po stronie Egiptu nie mylili się Mahmoud Saber, Rami Rabia, Mohamed Salah i Hossam Abdelmaguid, dzięki czemu awans zapewnił sobie właśnie zespół Faraonów.

Choć mecz zapowiadał się emocjonująco, przebieg rywalizacji okazał się raczej walką fizyczną bez wielu klarownych sytuacji. Ostatecznie jednak dużo ważniejsze od stylu okazało się opanowanie przy jedenastkach, a Egipt może już przygotowywać się do meczu 1/8 finału, najprawdopodobniej z Argentyną.

Australia - Egipt 1:1 pd. karne 2:4 (0:1, 1:1, 1:1)
0:1 Emam Ashour 13
1:1 Mohamed Hany 55-sam.

rzuty karne: 0:0 Harry Souttar (nad poprzeczką), 0:1 Mahmoud Saber, 1:1 Jackson Irvine, 1:2 Rami Rabia, 2:2 Awer Mabil, 2:3 - Mohamed Salah, 2:3 - Lucas Herrington (poprzeczka), 2:4 Hossam Abdelmaguid.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie