Francja bez Aureliena Tchouameniego w meczu z Paragwajem
W wieczornym meczu 1/8 finału mistrzostw świata Francja zagra bez jednego ze swoich liderów. Z powodu urazu na treningu Didier Deschamps musi radzić sobie bez Aureliena Tchouameniego. Pomocnik Realu Madryt doznał stłuczenia, a sztab nie zamierza ryzykować jego zdrowiem. Teraz uwagę kibiców skupia też wybór następcy w środku pola, gdy Francji przyjdzie zmierzyć się z rewelacyjnym Paragwajem.
Tuż przed kluczowym meczem w 1/8 finału mistrzostw świata Francja traci ważnego zawodnika środka pola. Aurelien Tchouameni doznał bowiem kontuzji podczas piątkowego treningu, co natychmiast wywołało niemałe zamieszanie w obozie "Trójkolorowych".
Francuska kadra pod batutą Didiera Deschampsa prezentuje na tym turnieju wręcz zabójczą formę. Do tej pory nie miała sobie równych – odprawiała kolejno Senegal 3:1, Irak 3:0, Norwegię 4:1 oraz Szwecję 3:0, nie pozostawiając złudzeń, kto celuje tu w złoto. Dziś na drodze pewnych siebie Francuzów stanie Paragwaj, który kilka dni temu wyeliminował Niemców po dramatycznych rzutach karnych, a wcześniej ograł Turcję 1:0.
Wydawało się, że Deschamps ma pełen komfort wyboru, ale piątkowe doniesienia ze sztabu wywróciły tę perspektywę. Jak informuje Fabrice Hawkins z RMC Sport, u Tchouameniego stwierdzono stłuczenie po pechowej interwencji na zajęciach. Badania wykonane dzień później wszystko potwierdziły, a decyzja sztabu była jasna – nie ma mowy o ryzyku poważniejszego urazu.
Przerwa pomocnika Realu Madryt według dziennikarza RMC Sport potrwa około czterech dni, co automatycznie wyklucza go ze spotkania z Paragwajem.
W tej sytuacji oczy kibiców kierują się na Manu Kone. 25-letni pomocnik, który już dwukrotnie pojawił się na boisku podczas tego mundialu (w tym raz w podstawowym składzie), uchodzi za najpoważniejszego kandydata, by zastąpić Tchouameniego od pierwszych minut.