Koszmar polskiego bramkarza w Ligue 1

Radosław Majecki nie będzie miło wspominał ostatniego występu w barwach Brestu. Polski bramkarz już w 55. minucie musiał opuścić boisko po czerwonej kartce, kiedy spóźnił interwencję i sprokurował rzut karny, wykorzystany przez Floriana Thauvina. Ostatecznie Brest przegrał z Lens 1:3, a drużyna Polaka ugrzęzła w dolnych rejonach tabeli Ligue 1. Najbliższe spotkanie Piraci zagrają już bez Majeckiego w składzie.
Brest nie najlepiej rozpoczął sezon Ligue 1 – zespół do tej pory zanotował dwie porażki i remis. Spotkanie z Lens początkowo układało się optymistycznie, bo już w 24. minucie Mame Balde wyprowadził gospodarczy klub na prowadzenie. Prawdziwe komplikacje zaczęły się po przerwie.
W 55. minucie Radosław Majecki wyszedł z bramki, chcąc przeciąć groźne podanie, ale był spóźniony i sfaulował rywala. Sędzia sięgnął po czerwoną kartkę dla polskiego bramkarza, a po analizie VAR dodatkowo przyznał drużynie Lens rzut karny. Jedenastkę bezbłędnie wykorzystał Florian Thauvin.
Dalsza część meczu nie ułożyła się po myśli gospodarzy. Piłkarze Brestu ostatecznie ulegli swoim rywalom aż 1:3. Pozostałe bramki dla Lens zdobyli Morgan Guilavogui oraz Adrien Thomasson. Po tym spotkaniu zespół Polaka zajmuje czternastą pozycję w tabeli Ligue 1.
W następnej kolejce Brest zmierzy się z Paris FC. Z uwagi na zawieszenie po otrzymanej czerwonej kartce, Majecki nie będzie mógł zagrać w tym starciu.