Real Madryt straci Tchouameniego?
Wieczór pełen napięcia w Lidze Mistrzów dla kibiców Realu Madryt nie zakończył się tylko zwycięstwem nad Benficą. Kibice Królewskich wstrzymali oddech, bo Aurelien Tchouameni po meczu w Lizbonie narzekał na ból w nodze. Klub nie bagatelizuje sytuacji i już szykuje specjalistyczne badania, choć pierwsze sygnały nie zapowiadają wielkiej katastrofy. Walka o pełnię zdrowia w kluczowym momencie sezonu wygląda naprawdę poważnie.
Real Madryt ledwo co wywiózł cenny triumf 1:0 z gorącego terenu Benfiki, a już musi martwić się o jedno ze swoich największych atutów w środku pola. Zwycięstwo – wywalczone w bólu i atmosferze napięcia po incydencie rasistowskim wobec Viniciusa Juniora – zostało przyćmione przez zaskakujący problem zdrowotny Aureliena Tchouameniego.
Francuski pomocnik nie tylko walczył o każdy metr boiska, ale i dokończył ten fizycznie wymagający mecz, choć pod koniec spotkania wyraźnie odczuwał już dyskomfort w nodze. Jak donosi COPE, zawodnik uskarżał się na ból, który pojawił się tuż po ostatnim gwizdku, kiedy drużyna wracała już do Madrytu.
Znając realia futbolu na najwyższym poziomie, sztab medyczny Realu Madryt nie zamierza ignorować nawet drobnych sygnałów ostrzegawczych. Zwłaszcza gdy chodzi o gracza, który daje drużynie tyle pewności w środku pola. Zespół odpowiedzialny za zdrowie piłkarzy zareagował natychmiast – Tchouameniego czekają badania już po powrocie do treningów w ośrodku Valdebebas.
Pojawiła się jednak odrobina ulgi. Pierwsze przeczucia w klubie mówią o niezbyt poważnych problemach mięśniowych, co nie zmienia faktu, że nikt nie zamierza ryzykować utraty zawodnika na kluczowy rewanż z Benficą na Santiago Bernabeu, ani podczas nadchodzącego maratonu meczów w La Lidze.
Tchouameni musi teraz czekać na ocenę lekarzy, a jego dyspozycja będzie monitorowana z dnia na dzień. Real Madryt robi wszystko, by nie stracić fundamentalnego człowieka środka pola, którego niełatwo zastąpić.