FC Barcelona ratuje remis w końcówce z Newcastle w Lidze Mistrzów – StolicaSportu.pl

Barca ratuje remis w Newcastle po karnym w doliczonym czasie

Lamine Yamal
fot. FC Barcelona
Domyślna grafika
Eryk
10 marca 2026 22:58
4 minuty czytania

Emocje do ostatniego gwizdka – tak wyglądało starcie Newcastle United z FC Barceloną w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Bohaterem Blaugrany został Lamine Yamal, który w doliczonym czasie mocnym strzałem z rzutu karnego uratował swojej drużynie remis, gdy wydawało się już, że gospodarze dowiozą sensacyjne zwycięstwo..

Pierwsze spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów przyniosły kibicom sporo nerwów – zwłaszcza tym, którzy wpatrywali się w rywalizację Newcastle United z FC Barceloną. Przed tym meczem Blaugrana miała lekko psychologiczną przewagę – wygrała wcześniej 2:1 w grupie, ale tym razem przeciwnik postawił dużo twardsze warunki.

Na boisku od początku dało się wyczuć wysokie tempo. Ekipa z Premier League, jakby podbudowana własną publicznością, ruszyła z animuszem – już w 4. minucie po rzucie rożnym z główki strzelał Sandro Tonali, a gdy piłka omal nie przekroczyła linii bramkowej, sytuację ratował Pau Cubarsi. Niedługo później gorąco zrobiło się pod bramką Joana Garcii – Anthony Elanga znalazł się oko w oko z golkiperem Barcy, ale sędzia liniowy podniósł chorągiewkę, i spalony uratował przyjezdnych.

Początek spotkania nie rozpieszczał Roberta Lewandowskiego. Polak był skutecznie odcinany od podań i na dobrą sprawę w pierwszym kwadransie miał niewiele do powiedzenia. Gospodarze wyczuli szansę na wykorzystanie przewagi, a Barca w tym czasie miała trudności z wyprowadzeniem groźnej kontry. Flick próbował znaleźć na to receptę, rzucając coraz większe siły do przodu.

Dopiero po kilkunastu minutach Barcelona przesunęła się bliżej pola karnego Newcastle. Goście zaczęli tworzyć okazje – bliski wpakowania piłki do własnej bramki był Dan Burn. Chwilę później Lamine Yamal mocnym strzałem obił boczną siatkę, co tylko pobudziło stłumionych przez defensywę gospodarzy Katalończyków.

Podopieczni Hansiego Flicka szukali dogodnej sytuacji, ale defensywa Newcastle raz po raz wybijała ich z rytmu. Piłka nie chciała wpaść do siatki nawet po groźnych próbach Fermina Lopeza czy Ronald Araujo. Z drugiej strony gospodarze, typowi dla angielskiego futbolu, nieustannie szukali prostej drogi pod bramkę Barcy. W 27. minucie groźnie główkował William Osula, lecz piłka minęła poprzeczkę o centymetry.

W drugiej połowie tempo gry znacząco spadło – oba zespoły jakby czekały na jeden błąd przeciwnika. W 66. minucie wydawało się, że “Lewy” w końcu przełamie niemoc – po podaniu Raphinhi uderzył groźnie, ale minimalnie chybił. Newcastle natychmiast odpowiedziało. Atakujący Jacob Murphy nie wykorzystał jednak dobrej pozycji.

Goście długo bronili się przed stratą gola, czasem ryzykując wszystko w ofensywie. Flick zdecydował się na zmianę – Robert Lewandowski opuścił boisko w 69. minucie, a niewiele później Barca musiała dziękować szczęściu. Najpierw bramkarz gości odetchnął po strzale Barnesa w słupek, ale dobitka Joelintona i tak nie dała miejscowym prowadzenia – napastnik Newcastle był na ewidentnym spalonym.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, w 86. minucie nadeszła kulminacja. Z prawej strony dośrodkował Jacob Murphy, a Harvey Barnes znienacka pokonał Joana Garcię. St. James’ Park oszalał z radości, a Barcelona stanęła pod ścianą. Właśnie wtedy, w doliczonym czasie, sędzia po faulu na Dani Olmo wskazał na jedenasty metr. Lamine Yamal nie zadrżała ręka i pewnie zamienił karnego na gola. Chwilę później sędzia zakończył mecz. Kibice Katalończyków mogli odetchnąć – uniknięcie porażki na wyjeździe może mieć kluczowe znaczenie przed rewanżem.

Newcastle UnitedFC Barcelona 1:1 (0:0)
1:0 – Harvey Barnes 86
1:1 – Lamine Yamal 90+6-karny

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie