Alexander Isak wraca do gry. Arne Slot ujawnia plany Liverpoolu na mecz z PSG
Czekali na tę wiadomość kibice Liverpoolu – Alexander Isak po kilku miesiącach przerwy wraca do kadry na ćwierćfinałowy mecz z PSG. Trener Arne Slot zdradził, że Szwed trenuje już z zespołem i po raz pierwszy w tym roku może pojawić się na murawie, choć nie od pierwszych minut. 26-letni napastnik przeszedł ciężką rehabilitację po złamaniu kości strzałkowej, którego doznał w grudniu. To duża zmiana dla „The Reds”, którzy do tej pory stawiali w ataku na Hugo Ekitike.
W obozie Liverpoolu pojawił się wreszcie długo wyczekiwany sygnał – po blisko czterech miesiącach przerwy do gry powraca Alexander Isak. Przed kluczowym starciem z Paris Saint-Germain w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, trener Arne Slot przekazał powracającą nadzieję kibicom na ofensywną świeżość. Szwed został ściągnięty z Newcastle w minione lato za astronomiczną kwotę 145 mln euro, ale dotąd rozczarowywał głównie przez kłopoty zdrowotne – tylko 16 występów, z dorobkiem trzech goli i jednej asysty.
Ostatni raz fani mogli zobaczyć Isaka w akcji tuż przed świętami – wtedy trafił do siatki Tottenhamu, jednak w tym samym meczu pechowo uległ kontuzji. Złamanie kości strzałkowej wyłączyło napastnika nie tylko z gry, ale i z życia drużyny na długie tygodnie. Teraz—według informacji przekazanych przez Slota—26-letni Szwed przeszedł już rehabilitację i wraca do kadry meczowej na nadchodzące spotkanie z PSG.
Szkoleniowiec „The Reds” zapewnił, że Isak od ponad tygodnia pracuje z zespołem na treningach i obecnie jest w pełni gotowy, choć początkowo nie przewiduje go jako podstawowego napastnika. – Teraz jest, chociaż na pewno nie od pierwszej minuty – podkreślił Slot, cytowany przez Sky Sports. Trener ujawnił również, że napastnik nie został uwzględniony w kadrze na wcześniejszy mecz z Manchesterem City, właśnie ze względu na brak gotowości do powrotu na murawę.
W tej sytuacji w wyjściowym składzie najpewniej zobaczymy ponownie Hugo Ekitike. Francuz nie był postacią pierwszoplanową podczas pobytu w PSG i w Liverpoolu raczej wypełniał lukę po kontuzjowanym rywalu, lecz teraz właśnie na nim—przynajmniej od początku środy—opierać będzie się siła ataku.