Bramkarz Szachtara przeprasza za ostre słowa pod adresem kibiców Legii
„Dramat, bydło” – tak bramkarz Szachtara Donieck, Kirył Fesiun, podsumował atmosferę na trybunach po gorącym spotkaniu z Legią Warszawa w Krakowie. Ten komentarz wywołał burzę wśród fanów stołecznego klubu i sprowokował falę oświadczeń oraz przeprosin.
Emocji po meczu Szachtara Donieck z Legią Warszawa w Lidze Konferencji nie brakowało, a wszystko za sprawą wypowiedzi bramkarza gospodarzy. Kirył Fesiun zaraz po ostatnim gwizdku w Krakowie nie gryzł się w język, nazywając kibiców warszawskiej drużyny wyjątkowo ostrymi słowami. Taki komentarz młodego golkipera w sprawie zachowania sympatyków „Wojskowych” momentalnie wywołał falę oburzenia wśród polskich fanów.
W czwartek wieczorem Legia stoczyła na wyjeździe w Krakowie drugi bój ligowej fazy Ligi Konferencji ze Szachtarem. Na nietypowo rozgrywane spotkanie zjechali tłumnie kibice Legii, którzy jednak długo zwlekali z wejściem na sektor gości. Powodem zamieszania była odmowa możliwości wniesienia transparentu upamiętniającego Wołyń. Rozmowy z władzami Szachtara, w które zaangażowali się również Dariusz Mioduski oraz Marcin Herra, zakończyły się sukcesem dopiero po pierwszym gwizdku. Dopiero wtedy fani stołecznego klubu pojawili się na trybunach i zaczęli dopingować swoją drużynę.
Pierwsze pieśni i okrzyki, jakie rozbrzmiały z ich strony około 30. minuty, dalekie były od neutralnych. W górę poleciały okrzyki wymierzone w gospodarzy, ostre odniesienia do UPA i Stepana Bandery, a atmosfera zrobiła się napięta. Fesiun po meczu zapytany przez ukraińskich dziennikarzy o tę aurę na trybunach wypalił: „Zobaczyłem ich dopiero około 40. minuty. Usłyszałem kilka słów i… tyle. Dramat, bydło. Szczerze mówiąc – nie było to miłe.” Właśnie te słowa odbiły się szerokim echem po obu stronach barykady.
Odpowiedzią był błyskawiczny komunikat władz Szachtara Donieck. Klub wydał pojednawcze oświadczenie, podkreślając szacunek do Polski i wartość wzajemnych relacji. Tymczasem Fesiun nie czekał długo z własnym wyjaśnieniem sytuacji. W mediach społecznościowych Szachtara piłkarz przyznał, że wybuch emocji po straconym golu w końcówce debiutu w europejskich rozgrywkach okazał się zgubny.
„Był to mój debiut w europejskich rozgrywkach w barwach Szachtara. Po straceniu bramki w ostatniej minucie emocje wzięły górę i wpłynęły na mój komentarz. Przyznaję, że moje słowa – kiedy użyłem obraźliwego określenia wobec kibiców Legii – były błędem. Szczerze żałuję tego, co powiedziałem, szanuję wszystkich kibiców i wierzę, że piłka nożna powinna jednoczyć, a nie dzielić ludzi”, napisał golkiper w oficjalnym oświadczeniu, cytowanym przez klubowe kanały.