FC Barcelona lepsza od Elche. Yamal i Rashford dają zwycięstwo mistrzom Hiszpanii
Lamine Yamal otwiera wynik już w 6. minucie i daje FC Barcelonie przewagę, którą mistrzowie Hiszpanii utrzymują mimo zaciekłego oporu Elche. Powrót Ferrana Torresa do pierwszego składu po kontuzji okazuje się kluczowy, choć napastnik marnuje dwie świetne okazje. W drugiej połowie do gry wchodzi Robert Lewandowski, ale to Marcus Rashford w końcu zamyka wynik. Styczniowy maraton La Ligi Blaugrana kończy z kompletem punktów.
Styczeń dla FC Barcelony był wyjątkowo napięty, a zamknięcie miesiąca przypadło na wymagający wyjazd do beniaminka Elche. Wprawdzie gospodarze imponowali formą na początku sezonu, jednak ostatnio stracili nieco polotu.
Hansi Flick postanowił tym razem odciążyć Roberta Lewandowskiego i od pierwszej minuty postawił na wracającego po urazie Ferrana Torresa. Już od początku mistrzowie Hiszpanii przejęli kontrolę. W 6. minucie Dani Olmo popisał się idealnym podaniem do Lamine'a Yamala, który ograł golkipera gospodarzy i wbił piłkę do pustej siatki.
Barca ruszyła po kolejne trafienia, ale Elche nie zamierzało stać z boku. Próby szybkiego przeniesienia ciężaru gry pod bramkę gości dawały ciepło na trybunach. W 18. minucie groźny strzał Torresa minął jednak słupek o metr. Chwilę później Raphinha wypracował pozycję Olmo, lecz i tym razem zabrakło precyzji — piłka trafiła w poprzeczkę.
Niewykorzystane okazje lubią się mścić, co doskonale potwierdziła 29. minuta. Alvaro Rodriguez uciekł Garcia i płaskim uderzeniem wyrównał, wywołując euforię na stadionie Elche. Podrażniona Barcelona natychmiast narzuciła wyższe tempo. Ferran Torres obił poprzeczkę, a przy kolejnej akcji z kilku metrów przeniósł nad bramką.
Jeszcze przed przerwą Torres zrehabilitował się. Po wycofaniu De Jonga huknął nie do obrony, przywracając prowadzenie Barcelonie. Gospodarze do końca pierwszej połowy zawdzięczali wynik tylko pechowi gości, bo Fermin Lopez i Raphinha pudłowali w dogodnych sytuacjach.
Po zmianie stron gospodarze próbowali wrócić do gry. W 50. minucie Rodriguez ponownie znalazł się w polu karnym, lecz tym razem minimalnie chybił. Chwilę potem miejscowi zdobyli nawet bramkę, ale Mendoza był złapany na spalonym. Barca nie pozostała dłużna i stworzyła kolejną okazję – Torres znowu mógł się wpisać na listę strzelców, ale wciąż brakowało szczęścia.
W 67. minucie na murawie pojawił się Robert Lewandowski, zmieniając Torres. Paradoksalnie to Marcus Rashford zmarnował wyborną sytuację minutę później, stając oko w oko z bramkarzem Elche. Anglik odkupił winy dopiero w 72. minucie: Yamal zwiódł defensorów i obsłużył go idealnym podaniem, a Rashford z bliska ustalił wynik meczu.
Elche do końca próbowało jeszcze złapać kontakt, ale ani Lucas Cepeda, ani jego koledzy nie potrafili pokonać Joana Garcii. W kluczowym momencie Cepeda uderzył prosto w golkipera Katalończyków i miejscowi nie znaleźli już drogi do bramki.
FC Barcelona zwyciężyła 3:1, zapewniając sobie na co najmniej jeden dzień czteropunktową przewagę nad Realem Madryt. Po końcowym gwizdku ciekawostki statystyczne nie przemawiają już tak mocno jak liczba straconych przez Elche dogodnych szans — Barca narzuciła swoje warunki, choć nie każda próba wpadała do siatki.
Elche CF – FC Barcelona 1:3 (1:2)
0:1 Lamine Yamal 6
1:1 Alvaro Rodriguez 29
1:2 Ferran Torres 40
1:3 Marcus Rashford 72
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore