Czeski wieczór w Zabrzu. Górnik deklasuje Raków Częstochowa 3:1 – StolicaSportu.pl

Wieczór Lukasów w Zabrzu. Górnik pokonuje Raków!

Lukas Sadilek
fot. www.sparta.cz
Domyślna grafika
Maro
15 marca 2026 19:44
2 minuty czytania

Raków Częstochowa pod wodzą Łukasza Tomczyka notuje kolejną nieudaną próbę przełamania. Niedzielne starcie w Zabrzu zakończyło się zdecydowaną porażką 1:3, a czescy piłkarze Górnika rozdawali karty na boisku. Dublet Lukasa Sadilka i bramka Lukasa Ambrosa przesądziły o triumfie gospodarzy, którym nie zagroziła nawet honorowa akcja Michaela Ameyaw. Brak skuteczności Rakowa i widoczne zmęczenie po meczu z Fiorentiną przełożyły się na wyraźną dominację Górnika.

Lukas Sadilek już w 23. minucie otworzył wynik, wykorzystując zamieszanie pod bramką Rakowa. Defensywa gości zostawiła czeskiemu pomocnikowi sporo miejsca, a jego mocny strzał, który rykoszetował jeszcze od Stratosa Svarnasa, zatrzymał się dopiero w siatce Oliwiera Zycha. Kolejne minuty to przewaga Górnika, którą w 43. minucie udokumentował Lukas Ambros. Piłkarz gospodarzy nieatakowany wszedł w pole karne i precyzyjnym uderzeniem przy dalszym słupku podwyższył prowadzenie.

Raków nie był w stanie odpowiedzieć przed przerwą. Sytuacja zespołu Tomczyka pogarszała się zwłaszcza w ofensywie. Kolejne błędy w defensywie gości mogły skończyć się trzecim golem, jednak strzał Sondre Lisetha trafił w poprzeczkę.

W drugiej połowie Górnik kontrolował przebieg gry, choć nie forsował tempa. Goście długo nie potrafili zagrozić bramce Marcela Łubika, a honorową bramkę zdobyli dopiero w 79. minucie za sprawą Michaela Ameyaw, który wykończył jedną z nielicznych akcji Rakowa. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać – w końcówce ponownie błysnął Sadilek, kompletując dublet i ustalając wynik spotkania na 3:1.

Warto odnotować, że Lukas Podolski obejrzał czerwoną kartkę w doliczonym czasie gry za uderzenie rywala. Sędzią tego meczu był Paweł Raczkowski z Warszawy.

Górnik Zabrze pokazał konsekwencję i skuteczność, wykorzystując zmęczenie Rakowa po czwartkowym starciu z Fiorentiną. Z kolei drużyna z Częstochowy miała problemy zarówno w defensywie, jak i kreowaniu sytuacji podbramkowych – goście bili głową w mur i długo pozostawali bez realnego zagrożenia dla zabrzańskiego golkipera.

GÓRNIK ZABRZE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 3:1 (2:0)
1:0 Sadilek 23
2:0 Ambros 43
2:1 Ameyaw 79
3:1 Sadilek 88

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie