Szef potwierdza. Veljko Nikitović trafi do Motoru Lublin
„Będzie pracował dla Motoru” – jednym zdaniem Zbigniew Jakubas, właściciel Motoru Lublin, przypieczętował duży ruch kadrowy. Veljko Nikitović, dotąd związany z Arką Gdynia jako dyrektor sportowy, w najbliższych miesiącach ma zasilić szeregi beniaminka Ekstraklasy. Ta decyzja nie była zaskoczeniem dla wtajemniczonych, bo temat był już od jakiegoś czasu obecny w środowisku. Nikitović doskonale zna lubelski klimat piłkarski – jako zawodnik i były działacz Górnika Łęczna.
Będzie pracował dla Motoru. Do czerwca ma kontrakt w Gdyni – krótkie, sugestywne zdanie Zbigniewa Jakubasa rozwiewa wszelkie wątpliwości. Veljko Nikitović, obecny dyrektor sportowy Arki Gdynia, lada moment pojawi się w Motorze Lublin, przy czym dokładna data wciąż pozostaje kwestią otwartą.
Zainteresowanie Nikitoviciem ze strony beniaminka Ekstraklasy nie jest nowością w kuluarach ligi. Już w grudniu temat transferu Serba do Lublina przewinął się w rozmowach, lecz wtedy na stanowisku zdecydowano się pozostawić go w Gdyni przynajmniej do końca rundy wiosennej. Jak przypomina Przegląd Sportowy Onet, właściciel Arki Gdynia, Marcin Gruchała, nie widział potrzeby natychmiastowej zmiany.
Ostatnie tygodnie przyniosły jednak przełom. Właściciel Motoru, Zbigniew Jakubas, nie tylko ogłosił oficjalnie zainteresowanie, ale także zdradził kulisy negocjacji: „Rozmawiałem na ten temat z prezesem Arki Wojtkiem Pertkiewiczem, ale nie w moim stylu jest komentowanie rozmów w mediach, jak to miało miejsce między Legią i Rakowem w związku z trenerem Papszunem. Jedynie co mogę powiedzieć, że poinformowałem Wojtka Pertkiewicza o rozmowach z jego dyrektorem sportowym, który wraz z rodziną chce wrócić do Łęcznej, gdzie ma dom. Wiedziałem, że rodzina tego oczekuje. Wywodzę się ze środowiska biznesowego, gdzie transakcje ujawnia się po fakcie, a nie w czasie negocjacji” – podkreślił Jakubas w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet.
Nikitović nie jest postacią anonimową w lubelskim futbolu. Zagrał aż 275 spotkań dla Górnika Łęczna, zdobywając uznanie kibiców nie tylko na boisku, lecz także jako dyrektor sportowy tego klubu. Jego powrót w region lubelski wydaje się więc naturalną koleją rzeczy – zwłaszcza, że według słów Jakubasa, cała rodzina Nikitovicia czeka na powrót do Łęcznej.
Motor Lublin, aktualnie 11. drużyna Ekstraklasy, stawia odważne kroki, budując sztab nie tylko na tu i teraz, ale i z myślą o przyszłości. W klubie liczą, że doświadczenie i znajomość polskich realiów Nikitovicia będzie solidnym fundamentem do kolejnych sukcesów.