Rafał Augustyniak zostaje w Legii
Decyzja Legii Warszawa o zatrzymaniu Rafała Augustyniaka do końca sezonu 2026/27 wywołała zrozumiałe emocje wśród kibiców stołecznego klubu. Piłkarz odgrywa kluczową rolę w zespole Marka Papszuna i wiosną praktycznie nie opuszcza murawy. Zarząd oraz szkoleniowiec podkreślają, że stabilizacja i doświadczenie Augustyniaka mają być fundamentem budowy silniejszej drużyny w nadchodzących sezonach.
Rafał Augustyniak pozostaje przy Łazienkowskiej. Jego nowy kontrakt obowiązuje do końca rozgrywek 2026/27, co wpisuje się w strategię klubu nakierowaną na stabilizację składu i wykorzystanie doświadczenia kluczowych zawodników.
Od kiedy w 2022 roku Augustyniak zameldował się w Legii Warszawa, rozegrał już 143 mecze, zdobywając 15 bramek i zaliczając cztery asysty. Trzydziestodwulatek nie tylko imponuje statystykami, ale przede wszystkim pracowitością i regularnością. W obecnej rundzie praktycznie nie schodzi z boiska – większość spotkań rozgrywa od pierwszego do ostatniego gwizdka.
Kluczowym argumentem za przedłużeniem współpracy okazały się doświadczenie oraz umiejętności przywódcze pomocnika. Klub podkreślił, że decyzja miała pełne poparcie trenera Marka Papszuna, który od początku uznał Augustyniaka za niezbędne ogniwo swojej koncepcji. Również Fredi Bobić, szef operacji sportowych Legii, jasno zaznaczył, że ciągłość kadry jest w tej chwili priorytetem.
- Przedłużyliśmy kontakt z Rafałem Augustyniakiem przede wszystkim z powodu jego doświadczenia i cech przywódczych. Zwolennikiem tej decyzji był również trener Marek Papszun. Cieszymy się, że Rafał zostaje w klubie na dłużej – ważna jest dla nas stabilizacja kadry. Liczymy też na to, że pomoże młodym zawodnikom zrobić kolejny krok w pierwszym zespole i przekazać swoje doświadczenie. Rafał jest w dobrej formie fizycznej, ma dobrą kondycję zdrowotną i nadal jest ważną częścią zespołu
Sam zawodnik nie ukrywał zadowolenia – jego wypowiedzi pokazują mocną identyfikację z barwami stołecznego klubu i chęć walki o lepszy sezon. Augustyniak stawia na zdrowie i dalszy rozwój drużyny, podkreślając wagę zaufania ze strony zarządu i sztabu.