Radomiak nie wykupi Salifou Soumaha
Salifou Soumah miał wypełnić lukę po Capicie Capembie w Radomiaku Radom, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Zaledwie 279 minut na boisku, jeden gol i szybka decyzja klubu – opcja wykupu nie została wykorzystana. Gwinejczyk wraca więc do Malmoe, mimo że kontrakt z tym klubem ma ważny aż do 2029 roku. .
Salifou Soumah pojawił się w Radomiaku Radom z dużymi oczekiwaniami. 22-letni skrzydłowy z Gwinei miał być odpowiedzią na stratę Capity Capemby, który za około dwa miliony euro zamienił polską Ekstraklasę na Sporting Kansas City. Klub liczył, że wypożyczenie zawodnika z Malmoe pozwoli załatać odczuwalną lukę w ofensywie.
Na boisku Soumah nie zdołał jednak przekonać do siebie sztabu szkoleniowego i kibiców. W rozegranym sezonie pojawił się na murawie w 12 spotkaniach, ale uzbierał zaledwie 279 minut.
Radomiak miał opcję wykupu Soumaha, lecz zdecydował się z niej nie korzystać. W poniedziałek oficjalnie przekazano, że zawodnik żegna się z radomskim klubem i wraca do Malmoe. Na profilach społecznościowych Radomiaka pojawiła się podziękowania: Salifou, dziękujemy za grę w Radomiaku. Życzymy powodzenia oraz wielu sukcesów w dalszej karierze piłkarskiej, a także pomyślności w życiu prywatnym. Komunikat ten jasno zamknął temat przyszłości Gwinejczyka w Ekstraklasie.