PKO Ekstraklasa: Piast Gliwice rozbija Arkę Gdynia w kluczowym meczu o utrzymanie – StolicaSportu.pl

Piast Gliwice rozbija Arkę Gdynia. Mecz o życie daje awans w tabeli

Quentin Boisgard
fot. Piast Gliwice
Domyślna grafika
Maro
27 kwietnia 2026 21:10
3 minuty czytania

Już od pierwszego gwizdka było jasne, że ten pojedynek to zdecydowanie coś więcej niż ligowa rutyna. Piast Gliwice i Arka Gdynia stanęły naprzeciw siebie w bezpośrednim boju o opuszczenie strefy spadkowej. Gliwiczanie odpłacili się swoim kibicom kapitalnym widowiskiem, odrobionym błyskawicznie rzutem karnym oraz serią goli, które rozbiły nadzieje gdynian i pozwoliły Piastowi przemieścić się ze strefy spadkowej do środka tabeli.

Piast Gliwice i Arka Gdynia spotkały się w poniedziałkowy wieczór w meczu, którego stawka przerastała zwykłe ligowe granie – każda z drużyn walczyła o wydostanie się ze strefy spadkowej po zwycięstwie Widzewa Łódź. Arka od dłuższego czasu zajmowała miejsce wśród zagrożonych, Piast natomiast znalazł się w tak trudnym położeniu po bardzo długiej przerwie.

Przed pierwszym gwizdkiem Piast posiadał na koncie 36 punktów, Arka dwa mniej. Zwycięzca zgarniał nie tylko trzy punkty, ale i spokój na najbliższe tygodnie, bo Widzew znów lądowałby pod kreską. Remis pozostawiał status quo dla Arki i niewielką poprawę dla Piasta.

Już w pierwszej połowie gospodarze mocno ruszyli do przodu. Po faulu Aureliena Nguiamby na Jorge Felixie sędzia wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Patryk Dziczek, ale fatalnie spudłował, nie trafiając nawet w światło bramki, po czym złapał się za głowę. Młody pomocnik mógł szybko zapomnieć o tej sytuacji, bo zaraz potem Quentin Boisgard zamienił precyzyjne dośrodkowanie Leandro Sanki na prowadzenie dla Piasta, pakując futbolówkę głową tuż przy słupku. Jędrzej Grobelny nie miał przy tym uderzeniu nic do powiedzenia.

Zespół prowadzony przez Daniela Myśliwca tylko nabierał rozpędu. Sanca kilkukrotnie sprawdził czujność rywala, a Grobelny musiał się wykazać, broniąc dobre strzały Borowskiego i Tomasiewicza. Najlepszą szansę miał Hiszpan Felix, którego sytuacyjny strzał z bliska jakimś cudem został obroniony przez bramkarza Arki.

Druga połowa nie zaczęła się szczęśliwie dla gości. W czterdziestej siódmej minucie Filip Borowski dopadł do odbitej piłki i uderzeniem z piętnastu metrów podwyższył prowadzenie gospodarzy. Arka jednak odpowiedziała błyskawicznie – Dawid Kocyła wykorzystał dobre dośrodkowanie z lewej strony, przyjął piłkę na klatkę i z bliska wbił ją do siatki, zmniejszając straty do jednego gola.

Gdynianie próbowali się nakręcić, lecz brakowało im jakości z przodu. Piast odzyskał kontrolę i w osiemdziesiątej pierwszej minucie po rzucie rożnym do bramki głową trafił Igor Drapiński, wyprowadzając gliwiczan na dwubramkowe prowadzenie. Arka była już całkowicie rozbita – ostatni cios zadał Hugo Vallejo, który w dziewięćdziesiątej minucie zamknął wynik spotkania, świetnym strzałem trafiając w okienko.

Piast Gliwice – Arka Gdynia 4:1 (1:0)
1:0 Quentin Boisgard 10
2:0 Filip Borowski 47
2:1 Dawid Kocyła 54
3:1 Igor Drapiński 81
4:1 Hugo Vallejo 90

Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie