PZPN krytykuje sędziego Raczkowskiego po meczu Wisła Kraków – Wisła Płock – StolicaSportu.pl

Kolegium Sędziów PZPN. Raczkowski powinien dać czerwoną kartkę

Paweł Raczkowski
Domyślna grafika
Maro
9 sierpnia 2026 13:53
2 minuty czytania

Decyzja Pawła Raczkowskiego podczas meczu Wisły Kraków z Wisłą Płock trafiła pod lupę Kolegium Sędziów PZPN. Sędzia pokazał tylko żółty kartonik Marcusowi Haglindowi-Sangre za faul, który mógł uniemożliwić gospodarzom realną szansę na zdobycie gola. Po szczegółowej analizie PZPN uznał jednak, że defensor płocczan powinien opuścić murawę z czerwoną kartką. Błąd arbitra nie zmienił jednak ostatecznego rozstrzygnięcia – Biała Gwiazda ostatecznie sięgnęła po trzy punkty dzięki bramce zdobytej tuż po kontrowersyjnej sytuacji.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Podczas meczu Wisły Kraków i Wisły Płock kibice oglądali nie tylko emocje na boisku, ale także gorącą dyskusję dotyczącą kontrowersyjnej decyzji sędziego. Do zdarzenia doszło w 34. minucie, kiedy Jordi Sanchez dostał kapitalne podanie, a Marcus Haglind-Sangre ratował się faulem, otrzymując tylko żółtą kartkę od Pawła Raczkowskiego. Taką samą decyzję poparł VAR.

Kolegium Sędziów PZPN nie zgodziło się z oceną arbitra głównego i asystenta przy wideo. Jak podano w analizie opublikowanej dzień po spotkaniu, obrońca Wisły Płock (nr 4) powinien otrzymać czerwoną kartkę za pozbawienie napastnika realnej szansy na zdobycie bramki. W komunikacie stwierdzono, że "kamera zza bramki pokazuje sporą odległość zawodnika Wisły Płock (nr 21) od piłki i niewielką (żadną) możliwość podjęcia skutecznej walki o piłkę z napastnikiem Wisły Kraków" – podkreślono w analizie Kolegium Sędziów.

W ocenie Prezydium KS PZPN zawodnik z Wisły Płock (nr 4) powinien zostać wykluczony z gry (czerwona kartka) z uwagi na przerwanie realnej szansy na zdobycie bramki
Kolegium Sędziów PZPN

Do feralnej sytuacji doszło przy stanie 1:1. Jak się okazało, błędna decyzja Raczkowskiego nie przesądziła o losach spotkania, bo już dwie minuty później Jordi Sanchez wykończył akcję, zapewniając Wiśle Kraków prowadzenie, które utrzymało się do końca starcia. Co ciekawe, zwycięstwo dało „Białej Gwieździe” komplet punktów mimo wątpliwości wokół kontrowersyjnego faulu i kartki.

Źródło: PZPN

Wybrane dla Ciebie