Arka chce przedłużyć kontrakt z Jakubczykiem
Kamil Jakubczyk utrzymuje formę, a działacze Arki Gdynia nie zamierzają czekać z decyzją o jego przyszłości. Defensywny pomocnik już teraz jest motorem napędowym zespołu i obiektem zainteresowania innych klubów. Gdynianie chcą więc zabezpieczyć swoją pozycję i jak najszybciej zasiąść do rozmów o przedłużeniu obowiązującej do 2027 roku umowy.
Jakubczyk przez całą trwającą kampanię rozegrał już 25 spotkań, a na boisku przebywał łącznie przez 1983 minuty. Do swojego piłkarskiego dorobku dorzucił trzy bramki i asystę, co robi wrażenie jak na defensywnego pomocnika. Jego dobra forma została dostrzeżona przez inne zespoły – zimą Raków Częstochowa oraz Korona Kielce bacznie mu się przyglądały. Finalnie żadna oficjalna oferta nie trafiła do Arki, lecz sygnał wysłany przez rywali był wystarczająco czytelny.
Kierownictwo klubu z Gdyni nie zamierza biernie obserwować rozwoju sytuacji. Prezes Wojciech Pertkiewicz przyznał dla portalu Trojmiasto.pl, że priorytetem staje się przedłużenie kontraktu:
– Podejmiemy rozmowy z agencją menadżerską Kamila o przedłużeniu kontraktu. Jeśli się uda uzgodnić terminy, dojdzie do nich w przyszłym tygodniu.
Obecna umowa Jakubczyka wygasa dopiero w połowie 2027 roku, ale w Arce postawiono na proaktywną politykę i próbę zatrzymania swojego wychowanka na dłużej. Portal Transfermarkt.de wycenia go na 700 tysięcy euro, co czyni go jednym z najbardziej wartościowych piłkarzy w kadrze. Droższy jest aktualnie tylko Nazarij Rusyn (800 tysięcy euro), jednak ukraiński napastnik to zawodnik wypożyczony z AFC Sunderland.
Jeżeli klubowi faktycznie uda się zatrzymać Jakubczyka, kibicom może przyjść w przyszłości obserwować kolejny transferowy rekord. Do tej pory najwyższą kwotę za swojego zawodnika Arka uzyskała w 2019 roku za Lukę Zarandię – belgijski Zulte Waregem zapłacił wówczas milion euro.