Al-Ula płaci 4 mln euro za Koulourisa

Efthymis Koulouris Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 1:1
fot. Marcin Szymczyk

Ponad 30 bramek w sezonie, status gwiazdy Ekstraklasy i decydujący ruch na rynku transferowym – Efthymios Koulouris nieoczekiwanie rozstaje się z Pogonią Szczecin. Grecki napastnik, choć zapewniał o chęci pozostania do końca kontraktu, finalnie zamienia polską ligę na saudyjski zespół Al-Ula. Przeprowadzka oficjalnie zatwierdzona w piątkowy wieczór oznacza dla niego nie tylko nowe sportowe wyzwania, ale również rekordową pensję i transfer, o którym w Szczecinie długo będzie się mówić.

Minione sezony w Pogoni Szczecin upłynęły pod znakiem znakomitej skuteczności Efthymiosa Koulourisa. Grecki napastnik zyskał uznanie nie tylko kibiców Portowców, ale także całej Ekstraklasy, notując w poprzedniej kampanii aż 31 goli oraz trzy asysty. Takie liczby nie uchodzą nigdy uwadze skautów – nic więc dziwnego, że kolejne europejskie kluby zaczęły sondować możliwości jego zakontraktowania.

Pogonii długo udawało się hamować zapędy rywali, jednak ostatecznie, mimo wcześniejszych obietnic zatrzymania lidera do końca sezonu, Koulouris opuszcza Szczecin na rok przed wygaśnięciem umowy. Piątkowy wieczór przyniósł oficjalne potwierdzenie – Grek przenosi się do drugoligowej Al-Ula z Arabii Saudyjskiej.

Zespół z Półwyspu Arabskiego na transfer postawił 4 mln euro. Dla samego piłkarza, według doniesień mediów, przewidziano pensję rzędu 2 mln euro rocznie – choć pojawiają się jeszcze wyższe sumy. Szczegółowa długość kontraktu nie została ujawniona, ale według źródeł strony podpisały umowę obowiązującą co najmniej do 30 czerwca przyszłego roku z opcją kolejnego sezonu.

Koulouris, który do Pogoni trafił z austriackiego LASK w 2023 roku, nie zdołał wprawdzie zdobyć żadnego trofeum z Portowcami, lecz jego dorobek jest bardzo okazały: 52 gole i 6 asyst w 84 meczach. Te wyniki zapewniają mu trwałe miejsce w najnowszej historii klubu, mimo, że pożegnanie następuje bez medalu.

W każdym razie Portowcy tracą czołowego strzelca, a sam zawodnik rusza po nowy etap kariery na Bliskim Wschodzie. Wydaje się, że nad Odrą nieprędko znajdzie się równie skuteczny napastnik.

Wybrane dla Ciebie